Praca w GOPR. Fajny zawód za marne pieniądze
Wiemy już, że Polacy w Tatrach i w górach ogólnie zachowują się często dość absurdalnie i o ile my, zwykli śmiertelnicy, możemy pośmiać się z tego przy kawie, to są osoby, dla których jest to codzienność ich pracy. Mowa o ratownikach górskich – elitarnym zawodzie, w ostatnim czasie nawet modnym i popularnych za sprawa kilku książek. Czy warto zostać ratownikiem? I jak wygląda praca w tej bądź co bądź nietypowej branży? Ile zarabia ratownik GOPR?

Status prawny GOPR-u
GOPR jest stowarzyszeniem kultury fizycznej o zasięgu ogólnokrajowym. Działa na podstawie ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich z dnia 18 sierpnia 2011 r. Podzielony jest na 7 grup regionalnych: Beskidzką, Bieszczadzką, Jurajską, Karkonoską, Krynicką, Podhalańską, Wałbrzysko-Kłodzką. Obok GOPR na terenie Tatr dział TOPR, który jest oddzielnym stowarzyszeniem.
Na stronie GOPR.pl możemy przeczytać, że zawodowych ratowników w Polsce jest 102, do tego 37 zawodowych ratowników zatrudnionych w TOPR. Obok nich w szeregach GOPR-u i TOPR-u działała liczne grono ochotników. W GOPR jest ich 1345 w TOPR 217.
Jak zostać ratownikiem
Zasady zostania na pierwszy rzut oka wydają się proste. Znajomość topografii wybranego terenu, ponadprzeciętna sprawność fizyczna, umiejętność jazdy na nartach i zaliczenie testów wstępnych plus poparcie dwóch wykonujących zawód ratowników. Po zdanym egzaminie rozpoczyna się dwuletni okres stażu, po którym kandydat staje się pełnoprawnym ratownikiem. Jak podają szacunkowe wyliczenia GOPR, wyszkolenie ratownika kosztuje ok. 25 tys. zł. Ukończenie stażu nie oznacza automatycznie, że dany kandydat otrzyma zatrudnienie. O tym decyduje liczba wolnych etatów. A o te niezwykle trudno. Dwuletnie staż kończy się najczęściej wstąpieniem w szeregi ochotników, czyli pracą w charakterze wolontariusza.
Praca w GOPR
Choć podobno ratownicy nie rozmawiają o pieniądzach, nie da się ukryć, że temat ten nieustanie wypływa na wierzch. Tak jak w każdej branży, tak i tutaj marzenia rozmywają się z rzeczywistością, a górska pasja przełożona na pracę boryka się z licznymi trudnościami, niedogodnościami i finansowymi problemami. Bycie ratownikiem GOPR to trochę paradoks: z jednej strony jest to zawód cieszący się ogromnym zaufaniem i szacunkiem społecznym, z drugiej zapomniany i wciąż niedoceniony przez rządzących, przede wszystkim pod względem finansowym. Bo niestety, ale ratownicy zarabiają mało, a nawet bardzo mało. A każda próba zwrócenia na to uwagi kończy się kuluarowym stwierdzeniem, że ich praca robi wrażenie, ale dla polityków są tylko marginesem wyborczym.
Z tego powodu przeciętny goprowiec dostaje ok. 2,5 tys. zł na rękę. Trochę większą sumę dostają pracownicy TOPR-u: ok. 3,5 tys. zł. A i tak są to uśrednione pensję, bo najniższy stopniem ratownik otrzymuje najniższą krajową. Najstarszy natomiast niewiele więcej niż wynosi średnia.
Czy powyższe sumy to dużo, czy mało? Z jednej strony wynagrodzenie na tym poziomie, jak na pracę poza większymi ośrodkami miejskimi wydaje się mieścić w średniej. Z drugiej, osoby wykonujące ten zawód są wysokiej klasy specjalistami o sporych umiejętnościach. Nie wspominając już o realnych zagrożeniach, z jakimi muszą się mierzyć. Nie da się ukryć, że jest to trudny zawód. Dodatkowo ze względu na brak przywilejów emerytalnych, ratownicy pracują do 65 roku życia. Do tego dochodzą rzadkie przyjęcia nowych, etatowych pracowników, praca po godzinach, często w trudnych warunkach i niestałe godziny. Wszystko to daje przekonanie, że wymienione powyżej sumy wyglądają trochę licho w porównaniu do zarobków pracowników dyskontów.
zobacz więcej:
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
























