1. Home -
  2. prawo-karne -
  3. Ratownicy TOPR szukający grotołazów to przestępcy? Wpłynęło zawiadomienie do prokuratury

Ratownicy TOPR szukający grotołazów to przestępcy? Wpłynęło zawiadomienie do prokuratury

Ratownicy z TOPR, którzy zajmują się poszukiwaniem grotołazów, zostali przez kogoś uznani za przestępców. Do miejscowej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dlaczego?

Ratownicy TOPR, którzy poszukiwali grotołazów, mieli popełnić przestępstwo?

Jak donosi Polsat News, do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ratowników TOPR. Chodzi o nieprawidłowości, których rzekomo dopuścili się oni podczas akcji ratowniczej (obecnie mającej na celu wydobycie zwłok).

Jak wskazuje kierująca zakopiańską prokuraturą, prokurator rejonowa Barbara Bogdanowicz:

Prokuratura musi przeprowadzić postępowanie sprawdzające w sprawie, ale najprawdopodobniej zrobi to inna jednostka prokuratury, bo ta zakopiańska od lat współpracuje z TOPR, co mogłoby rzutować na obiektywizm.

Czy to oznacza, że ratowników, którzy z narażeniem życia przez kilka dni poszukiwali zaginionych grotołazów, czeka postępowanie karne, mogące zakończyć się nawet wyrokami skazującymi?

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Trzeba zauważyć, że ktoś w działaniu ratowników dostrzega dopuszczenia się przestępstwa z art. 162 par. 1 Kodeksu karnego. Jest to, jak wynika z wypowiedzi prokurator rejonowej nieudzielenie pomocy. Ten przepis ma dosyć jasne brzmienie:

Złożyć zawiadomienie o popełnieniu podejrzenia przestępstwa może każdy, toteż nic dziwnego, że w tak medialnej sprawie znalazł się „życzliwy”, który w działaniach ratowników dopatrzył się zachowania przestępczego. Kontrowersje mógł również budzić fakt, że — z tego, co mówił rzecznik TOPR — jedyny znaleziony grotołaz został „uznany za zmarłego” na podstawie tego, że się nie ruszał, a także leżał w nienaturalnej pozycji. Okoliczności mogły również wskazywać, że się po prostu utopił.

Wierzę w profesjonalizm ratowników TOPR, dlatego osobiście nie widzę w całej, jakże tragicznej sprawie, niczego, co mogłoby wskazywać na niepoprawność działań służb. Nawet jeżeli grotołaz byłby w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy, to z racji warunków nie mogłaby ona nadejść. Pamiętajmy, że sam proces wydobycia ciała (a zarazem dotarcia do niego) może potrwać co najmniej kilka tygodni. W końcu trzeba pamiętać, że z racji tragedii, wywołanej uderzeniem piorunagros ratowników musiało się zająć działaniami w Tatrach, poza jaskinią.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi