Ciasno, coraz ciaśniej – tak mieszkają Polacy. Deweloperzy „wyciskają” każdy metr

Nieruchomości dołącz do dyskusji (328) 11.03.2021
Ciasno, coraz ciaśniej – tak mieszkają Polacy. Deweloperzy „wyciskają” każdy metr

Jerzy Wilczek

Choć w Polsce buduje się sporo mieszkań i domów, to żyjemy coraz ciaśniej. Średnia powierzchnia mieszkania w Polsce wynosi niewiele ponad 50 metrów kwadratowych. A i budowane u nas domy są coraz skromniejsze.

Ile wynosi średnia powierzchnia mieszkania w Polsce? To niewiele ponad 50 metrów kwadratowych. Oczywiście większe są domy jednorodzinne, których przeciętna powierzchnia to nieco mniej niż 133 metry, jak wynika z danych GUS.

To wszystko oznacza, że w naszych nieruchomościach mamy coraz mniej miejsca. Jak wynika z analizy Bankier.pl, w ciągu dekady powierzchnia polskich lokali mieszkalnych skurczyła się o 10 metrów kw.

Jeszcze w 2008 roku przeciętne mieszkanie miało blisko 70 metrów. W 2010 r. natomiast rekordowo duże były oddawane do użytku domy – średnia dobiła do 145 metrów.

Średnia powierzchnia mieszkania w Polsce. Skąd ta ciasnota?

Dlaczego średnia powierzchnia mieszkania w Polsce jest coraz mniejsza? W pewnym sensie padliśmy trochę ofiarami własnego sukcesu. Bo w Polsce ostatnio naprawdę sporo się buduje. W 2020 r. oddano do użytku najwięcej mieszkań od czasów Gierka.

A skoro buduje się dużo, to mieszkania są mniejsze. Choćby dlatego, że coraz trudniej o dobrą lokalizację. Zresztą obecnie „lokalizacja” to słowo klucz na rynku nieruchomości. Deweloperzy coraz częściej proponują małe mieszkania (czy wręcz mikromiekszania), grunt by były blisko centrum dużego miasta. A atrakcyjnych działek w takich miejscach coraz mniej, więc deweloperzy „wyciskają” każdy metr kwadratowy. Czasem to prowadzi do absurdów, znanych w internecie jako „patodeweloperka”. Ma to czasem zaskakujące skutki – wielu Polaków postanowiło się wręcz przeprosić z osiedlami z wczesnych lat 90., a czasem wręcz preferują wielką płytę nad nowe osiedla.

Inna sprawa, że coraz więcej osób traktuje mieszkanie jako inwestycje, na przykład pod wynajem, a nie jako lokum do życia. Przy wysokiej inflacji i minimalnych stopach procentowych zresztą łatwo to zrozumieć. A inwestorzy zwykle mniej kierują się wielkością lokalu, a bardziej ceną czy lokalizacją.

Co ciekawe, choć mieszkania są coraz ciaśniejsze, to przeciętna liczba pokoi właściwie się nie zmienia. W tej chwili przeciętne mieszkanie oddane od dewelopera ma 2,9 izby. Dom jednorodzinny z kolei 5,5 izby.