Ubezpieczyciel daje Apple Watcha za grosze. Jeśli nie utrzymamy dziennej aktywności, każe dopłacić pełną cenę

Technologie Zakupy Zdrowie dołącz do dyskusji (149) 13.11.2020
Ubezpieczyciel daje Apple Watcha za grosze. Jeśli nie utrzymamy dziennej aktywności, każe dopłacić pełną cenę

Jakub Kralka

Mój wspólnik przy Bezprawniku, a przy okazji samodzielny właściciel największego technologicznego serwisu w polskim internecie – Spider’s Web – od kilku lat namawiał mnie na zakup Apple Watcha. „Zmieni twoje życie” – mówił. 

Namowom tym uległem stosunkowo niedawno, natomiast jestem urządzeniem tym zafascynowany. Oczywiście mógłbym długo omawiać jak to automatycznie odblokowuje mój telefon, pokazuje powiadomienia z aplikacji, robi EKG, pozwala płacić bez ściągania maseczki (lub wpisywania kodów), jednak jego główną i niekwestionowaną zaletą jest zbawienny wpływ na aktywność fizyczną. Rzecz, z którą zawsze miałem problemy.

Apple Watch zmienił moje życie

Apple Watch pomaga nam mierzyć skalę tej aktywności, a przy tym w udany sposób dyscyplinuje i motywuje. Myślę, że od czasu zakupu zegarka zaangażowanie w tym zakresie wzrosło u mnie nawet i do 500%. Ba, po raz pierwszy w życiu (na razie na spokojnie) zacząłem nawet biegać. Jestem bowiem bardzo podatny na realizowanie rozmaitych wyzwań i celów. Moje życie organizuje Things 3 w myśl filozofii Getting Things Done, a w grach komputerowych niekiedy bardziej od fabuły interesuje mnie komplementowanie achievementów. Apple Watch idealnie komponuje się z tą mentalnością, ale chyba trudno stwierdzić, że w ten sposób robi mi krzywdę. Wręcz przeciwnie – moje samopoczucie fizyczne i psychiczne dawno nie było już tak dobre, a wszystko przez narzucaną mi i bezlitośnie respektowaną regularność.

Ubezpieczyciel daje Apple Watcha

Mam tylko jedną uwagę. Kupiłem sobie Apple Watch Series 6. Nie mam (jeszcze, choć AW mam nadzieję to zmieni) takich problemów ze zdrowiem, by monitorować na bieżąco poziom tlenu we krwi czy EKG. Kompletnie nie korzystam z funkcji eSIM, bo zawsze mam ze sobą telefon, a opcja „always on display” to troszkę wydmuszka, bo by ekran był używalny i tak trzeba przechylić go w swoją stronę. W konsekwencji wierzę, że zarówno mnie, jak i większości znanych mi osób, w pełni wystarczyłby budżetowy model Apple Watch SE, który kosztuje ok. 1299 złotych, a więc prawie o połowę mniej od Apple Watch Series 6.

Nikt jednak nie daje Apple Watch tak tanio jak Vitality

Nie jest to niestety wpis sponsorowany, ponieważ ubezpieczyciel nie działa nawet na polskim rynku. A szkoda, tym niemniej do naśladowania promocji zachęcam jego polskich odpowiedników.

Ubezpieczyciel oferuje 36-miesięczny kredyt na zakup wybranego modelu Apple Watch Series 6 lub SE. Opłatę tę można jednak stopniowo pomniejszać poprzez… aktywność fizyczną monitorowaną w aplikacji Vitality. Jeśli użytkownik aktywnie się udziela i dobrze prowadzi, nie odpuszcza, to z kolei jemu odpuszczane są kolejne raty.

Mój model zegarka, za który miesiąc temu zapłaciłem 2499 złotych, mógłbym w tej ofercie otrzymać za 835 złotych, a resztę redukować aktywnością fizyczną. 44-milimetrowy model Apple Watch SE, na który dziś bym się zdecydował to tylko 44 funty, czyli około 220 złotych.

Jak Vitality liczy punkty rat?

Udział w spłacie dalszych rat za Apple Watch uzależniony jest od aktywności i zbierania tak zwanych Vitality points.

160+ Vitality points: ubezpieczyciel płaci £9.50, ubezpieczony £0 120 do 159 Vitality points: ubezpieczyciel płaci £7.50, ubezpieczony £2 80 do 119 Vitality points: ubezpieczyciel płaci £5, ubezpieczony £4.50 40-79 Vitality points: ubezpieczyciel płaci £2.50, ubezpieczony £7 0-39 Vitality points: ubezpieczyciel płaci £0, ubezpieczony £9.50

Ponadto, za bycie aktywnym ubezpieczyciel przyznaje też inne zniżki – na kawę, zdrowe jedzenie czy wyjście do kina.

Pewnie jesteście ciekawi jak nabić 160 Vitality Points

Nie winię was – ja też byłem. Przyjmijmy, że 160 punktów miesięcznie to 5,3 punktu dziennie. Jak się okazuje zdobycie takiej puli punktów nie wymaga jakiejś nadludzkiej regularności, ponieważ zgodnie z opisem na stronie ubezpieczyciela samo 7000 kroków dziennie to już 3 punkty. 30 minut jazdy na rowerze na 60% możliwości dla danej grupy wiekowej to już 5 Vitality activity points. Natomiast system nagradza tylko jedną aktywność fizyczną dziennie, więc najlepiej skupiać się na tych najbardziej wydajnych. System nagradza też punktami za inne aktywności prowadzące do lepszego zrozumienia swojego zdrowia, np. okazjonalne sprawdzenie BMI, cholesterolu czy zadeklarowanie się jako osoba niepaląca.

Oczywiście ubezpieczyciel nie jest instytucją charytatywną, a to oznacza, że wcale nie odkryjemy spisku dziejów wskazując na oczywisty fakt: ubezpieczenie zdrowotne lub ubezpieczenie na życie (uprawniające do dostania Apple Watch) samo w sobie jest odpłatne. Pamiętajmy jednak, że część osób chce mieć takie ubezpieczenie, część osób musi je mieć np. ze względu na kredyt hipoteczny, a cała masa dostaje je również w ramach swoich pakietów zawodowych.

Vitality zapewne nigdy nie dowie się o tym artykule na łamach polskiego medium, ale mam nadzieję, że uważnie przeczytają je – i przekalkulują sobie – w PZU, ERGO Hestia, Nationale Nederlanden, Axa, Warcie czy Avivie. Nie da się bowiem nie przyklasnąć takiej formie motywowania swoich klientów do większej aktywności fizycznej, a tym samym – lepszego zdrowia.

149 odpowiedzi na “Ubezpieczyciel daje Apple Watcha za grosze. Jeśli nie utrzymamy dziennej aktywności, każe dopłacić pełną cenę”

    • Moja żona ma Watch’a i to jest naprawdę klasa wyrób, aczkolwiek nie pozbawiony wad w postaci np. zawodzącej niekiedy synchronizacji powiadomień, tak samo jego używanie to jest, co tu ukrywać, generalnie doświadczenie adekwatne do ceny. W tych czasach szczególnie, jeśli możesz wejść w interakcję z terminalem, nie dotykając go jest to wartość sama w sobie. Jak i jego inne, poruszone, niekwestionowane zalety.
      Mam jak pisałem mega doświadczenie w obsłudze klienta i wszystko, dosłownie wszystko, co możesz sobie wyobrazić i czego nie możesz, to zrobią – włącznie z grzebaniem w zębach palcami, i wyciąganiem bez żenady kóz z nosa.
      Jaki z tego wniosek na korzyść tego co pisze Oj Dyr, dopowiedz sobie sam.

          • Wybacz mu, skąd mógł to wiedzieć. Zaraz Ci odpisze, że dzieli zakupy na kupki, niczym dyrektor regionalny z Tesco którego okradli na 99.99, ma rękawiczki z folii i tym podobne.
            Ma także cenne wsparcie od znanych blogowych konsekwentnych naukowców, Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek, na wyścigi pouczają i moralizują, co innego plusują.

          • rany żeby nie dotykać czytnika trzeba wydać 2,5k :))) Ja płacę telefonem i też nie dotykam jak jest większa kwota wystarczy, że odblokuje czytnikiem telefon i to jest równoznaczne z zatwierdzeniem transakcji. Do 100 zł nawet nie muszę odblokowywać telefonu. Ale w sumie kto bogatemu zabroni ale argument za watchem w sumie rzaden

          • Bzdura. Niedawno niektóre banki podniosły limit dla kart Visa, zatem niektórzy nie muszą spisywać pinu.

    • O, ciekawe – plusa dostałeś, mimo iż komentarz całkowicie od rzeczy – od redaktora Spidersweb, niejakiego Talera, i który to ma się za naukowca, pogromcę internetowych bzdur i szarlatanów. Tego samego medium na łamach którego ukazał się swego czasu artykuł pod tytułem „Przez koronawirusa świat zaczyna bać się gotówki. Palą ją i zamykają w kontenerach”, cytuję „Ekspert z zakresu mikrobiologii i immunologii stwierdził jednocześnie, że wirusy są w stanie przetrwać na powierzchni przez 10 dni.
      Obejmuje to gotówkę i wszelkiego rodzaju inne powierzchnie, które ludzie zazwyczaj dotykają
      – dodał.”
      Wsparcie równie cenne co konsekwencja.

    • Płacę zbliżeniowo telefonem i też nie muszę zdejmować maseczki, aby go odblokować.
      No ale w świecie Apple’a jest to niespotykane i trzeba mieć Watcha, aby to zrobić.

      • Wszyscy piszecie ze placicie telefonem, super ale tutaj chodzi o to ze placisz tylko zegarkiem (gsm). Telefon zostawiasz w domu i idziesz na zakupy.. zegarek ma funkcje placenia bez telefonu, podpinasz karty w wallet i gotowe. Ma funkcje telefonu rowniez, strumieniowania muzyki, gps, sluchawki pod niego podpinasz itd.
        Oczywiscie wszystko to macie w androidach wiec po co wam taki zegarek?

  1. Ten materiał niechybnie skończy się masowym odfajkowywaniem Bezprawnika na Fejsie. Koniec świata jest bliski, okazuje się, że istnieje ścisłą korelacja między aktywnością fizyczną a stanem zdrowia, część czytelników Bezprawnika może nie znieść tego faktu, jaki i herezji mówiących o tym, że nadwaga, otyłość, chorobliwa otyłość jest bardzo poważnym czynnikiem mogącym wpłynąć na bardzo ciężki przebieg covida.. Błogosławiony niech będzie Zeus polskiej blogosfery za nadanie prozdrowotnego impulsu, albowiem widziałem kiedyś zdjęcie Ojca Redaktora z jakiejś konferencji w której swoją mężną posturą zdawał się potwierdzać śmiałe teorie, w które wierzyło natenczas niewielu, iż Obelix może promować spodnie rurki :-)

  2. „ Oczywiście mógłbym długo omawiać jak to automatycznie odblokowuje mój telefon..”

    Czy mozesz mi wytlumaczyc w jaki sposob twoj zegarek odblokowuje ci telefon?
    To ze odblokowuje automatycznie maka to wiem ze telefon?

  3. 1. Za 1300 lepszą opcją jest rower lub wioślarz. Mam dwa rowery i jednego wioślarza. Nie musi mi zegarek pikać abym wsiadł na jeden z nich.
    2. PIN to pikuś – można stukać innym palcem (nie tym do dłubania w nosie). Wcześniej trzeba wymacać koszyk lub wózek, wziąć produkty z półek, wyjąć je na ladę…. Zgaduję, że AW rozpyla spirytus? Co z drugą ręką?

      • co masz na myśli mówiąc „dobry rower”??? ja przez 15 lat jeździłem na rowerze który kupiłem za 100 złotych i on dalej jest świetnym rowerem. nie każdy musi jeździć kolarzówką albo przereklamowaną meridą z tysiącem przerzutek i karbonową ramą…..

  4. >Jeśli użytkownik aktywnie się udziela

    zegarek na wahadełko imitujące kroki i w ciągu jednego filmu nabije odpowiednią ilość

    >dobrze prowadzi
    a jak się puści to straci ubezpieczenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *