Przepisy o wprowadzeniu VAR okazały się błogosławieństwem piłki nożnej (na szczęście VAR będzie na Mundialu)

Technologie dołącz do dyskusji (15) 09.06.2018
Przepisy o wprowadzeniu VAR okazały się błogosławieństwem piłki nożnej (na szczęście VAR będzie na Mundialu)

Udostępnij

Jakub Kralka

Włoska Serie A. Jeszcze nieco ponad dekadę temu okryta wstydem z powodu głośnej afery sędziowskiej Calciopoli, w której kluby takie jak Juventus, A.C. Milan, Lazio czy Fiorentina wybierały do sędziowania swoich spotkań „preferowanych” sędziów.

Dziś włoska Serie A to przede wszystkim przykład udanego wdrożenia technologii VAR, która raz na zawsze ma wyeliminować (albo chociaż potężnie ograniczyć) sędziowskie pomyłki. Te pochodzące z zawodności sędziowskich zmysłów i te, gdzie inni szatani byli tam czynni.

Technologia VAR jedzie na Mistrzostwa Świata 2018 w Piłce Nożnej i jest to bardzo dobra wiadomość, choć dla wielu piłkarzy nadal jest to obce rozwiązanie. Jedną z lig, które testowały ten system w ostatnim sezonie była polska Ekstraklasa. Pojawiło się ono również we Włoszech, a poniżej możecie zapoznać się z rezultatami VAR w Serie A, które na Twitterze zgrabnie wskazał Rafał Lebiedziński.

VAR błogosławieństwem futbolu

W 397 meczach minionego sezonu w lidze i pucharze Włoch, z VAR korzystano 2023 razy. Doprowadziło to do 117 zmian decyzji sędziowskim. Średni czas decyzji trwał 31,5 sekundy, choć warto nadmienić, że ten rezultat najpewniej wydłużają problemy techniczne z kilku pierwszych kolejek, gdy obejrzenie powtórki przez sędziego trwało nawet kilka minut – potem się to znormalizowało. W wyniku VAR mecz jest jednak krótszy, gdyż z tytułu systemu doliczano średnio jedynie 13 sekund.

Jest to jednak ofiara, którą warto ponieść, jeśli weźmiemy pod uwagę, że porównując sezon 16/17 (bez VAR) z sezonem 17/18 we Włoszech, współczynnik sędziowskich błędów spadł z. 5,78% do 0,89%! Sędziowie przyznawali też o 12,3% mniej żółtych i o 7,1% mniej czerwonych kartek. Sami piłkarze oprotestowywali decyzje sędziowskie 17,5% rzadziej i – tutaj szczególnie puszczam oko do kibiców hiszpańskiej piłki klubowej – liczba symulacji spadła o 35%.

VAR trafi do wspomnianej Hiszpanii od przyszłego sezonu. Również nadchodzący Mundial będzie pierwszym w historii z wykorzystaniem tej technologii. I, jak pokazuje przykład ligi włoskiej, jest to fantastyczna wiadomość. Póki co nie należy jednak spodziewać się wprowadzenia technologii VAR w rozgrywkach elitarnej Ligi Mistrzów. Szkoda – jest to nieco niezrozumiała decyzja, ponieważ akurat w nich od zawsze nie brakuje kontrowersyjnych decyzji sędziowskich szczególnej wagi.

15 odpowiedzi na “Przepisy o wprowadzeniu VAR okazały się błogosławieństwem piłki nożnej (na szczęście VAR będzie na Mundialu)”

  1. W Polsce wprowadzenie VAR niewiele zmieniło. Zdarzało się, że nawet eksperci w studio nie potrafili zrozumieć jak sędzia, widząc na ekranie to, co oni, decyduje w taki czy inny sposób. Poza tym, same przepisy gry w piłkę nożną dopuszczają na tyle szerokie możliwości interpretacji, że przekaz video niewiele tu wnosi – szczególnie w przypadku klasyfikowania fauli czy gwizdania „ręki”. Ja się pogodziłem z tym, że gwizdanie w piłce jest czysto, nomen omen, arbitralne – jeden sędzia da czerwoną, inny każe grać dalej, bo „lubi męską grę”. Tym sposobem, drużyna która chce wygrać musi brać pod uwagę charakter danego arbitra czy po prostu być dużo lepsza od przeciwnika (podobnie działa to w boksie – trzeba być wyraźnie lepszym od aktualnego mistrza, aby odebrać mu pas). Zapis video nic w tym zakresie nie zmieni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *