1. Home -
  2. Prawo -
  3. W skrzynce pocztowej możesz spotkać „mandat” za nieposegregowane odpady

W skrzynce pocztowej możesz spotkać „mandat” za nieposegregowane odpady

Mieszkańcy polskich miejscowości mogą przeżyć niemałe zdziwienie, znajdując w swoich skrzynkach pocztowych karteczki łudząco przypominające mandaty. Dokumenty dotyczą braku segregacji odpadów. Całość wygląda na poważne wezwanie do zapłaty – z kwotą, kodem QR i groźnie brzmiącymi formułkami. Jak się jednak okazało, cała akcja to zwykła próba oszustwa, a kartki nie mają mocy prawnej. Mandat za nieposegregowane odpady to w tym przypadku kłamstwo.

Miłosz Magrzyk22.08.2025 14:38
Prawo

Takie sytuacje pokazują, że oszuści stale poszukują nowych sposobów na wyłudzenie pieniędzy. Tym razem sięgnęli po temat segregacji odpadów, który dotyczy każdego. A im bardziej powszechny problem, tym większa szansa, że ktoś da się zwieść. Dlatego warto dokładnie czytać wszelkie wezwania i sprawdzać ich źródło.

Fałszywy mandat przypomina wezwanie do zapłaty za brak biletu parkingowego

Oszuści starają się stworzyć kartkę w taki sposób, aby przypominała ona znane mieszkańcom wezwania, np. te za brak biletu parkingowego. Przy pobieżnym spojrzeniu rzeczywiście można się nabrać, ale kilka szczegółów powinno od razu wzbudzić czujność.

Po pierwsze, nagłówek dokumentu jest niejednoznaczny: pojawia się tam zarówno „Policja”, jak i „Straż Miejska”. W rzeczywistości żadne z tych służb nie wystawia mandatów za brak segregacji śmieci. Kolejną wskazówką są rażące błędy językowe, w treści znalazła się literówka.

Równie podejrzanie wygląda przywołana podstawa prawna. Oszuści powołali się na ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ale zrobili to w sposób błędny. Co więcej, dokument zawierał sformułowania rodem z różnych systemów prawnych – takie jak „kod naruszenia” czy „mandat”. Ich zestawienie zdradza, że kartka jest elementem intrygi.

Policja nie zostawi ci w skrzynce na listy mandatu za brak segregacji odpadów

Polskie prawo nie przewiduje wkładania do skrzynki pocztowej mandatów nakładanych przez policję czy strażników miejskich. Co prawda straż miejska może kontrolować liczbę osób zamieszkujących nieruchomość pod kątem złożonych deklaracji śmieciowych, ale nawet w związku z ewentualnymi nieprawidłowościami nie zostawi mandatu w skrzynce. Niemniej, Ustawa z 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stwierdza, że osoba, która nie segreguje odpadów, musi płacić wyższą stawkę za wywóz śmieci.

Jeśli w skrzynce znajdziemy podejrzany „mandat”, najlepszym rozwiązaniem jest jego wyrzucenie. Policja przestrzega przed skanowaniem załączonych kodów QR, a tym bardziej wpłacaniem pieniędzy na nieznane adresy. Warto dodatkowo poinformować sąsiadów o możliwej próbie oszustwa.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi