Nie ma co owijać w bawełnę - istnieje spora grupa abonentów nc+, którzy tę sieć wybierali wyłącznie ze względów sportowych. To w dużej mierze fani piłki, kibice Realu, Interu, Barcelony, Juventusu, Milanu czy - oczywiście - Zlatana. Ba, w niektórych wypadkach można nawet założyć, że sobotnie popołudnia czy niedzielne wieczory to w zasadzie ich jedyny kontakt z telewizją. Włodarze stacji wydali majątek na prawa do transmisji meczów Ekstraklasy i w rezultacie stracili najważniejsze piłkarskie ligi świata na rzecz niejakiej Eleven Sports Network, o której jeszcze przed kilkoma dniami mało kto słyszał.
Podejrzewam, że w tej sytuacji wielu kibiców chciałoby się uwolnić od zobowiązań względem operatora nc+, gdyż nc+kuchnia nie do końca jest tym, co ich najbardziej interesuje. Operator nc+ posiadał w swojej ofercie kilka kanałów sportowych, które od jesieni tego roku będą prezentowały się nadzwyczaj krucho - szczególnie w kontekście dotychczasowych standardów sieci.
Generalnie abonent ma prawo rozwiązania umowy jeżeli zmieni się na przykład regulamin świadczonych usług czy ich cennik. Ostatnio wielu z Was tłumnie dzięki temu zapisowi wypowiadało umowę Vectrze. W przeszłości zdarzały się sytuacje, w których abonenci nc+ wypowiadali operatorowi umowę z powodu usunięcia z oferty niektórych kanałów, choć już tutaj interpretacja samej sytuacji była problematyczna. O kanałach gwarantowanych i niegwarantowanych szerzej pisał swego czasu Michał. Taką możliwość przewiduje też operator nc+ w swoich regulaminach, przyznając użytkownikom 30-dniowe prawo do wypowiedzenia usługi.
Sprawdź polecane oferty
RRSO 21,36%
Tym razem stoimy przed o wiele bardziej problematyczną sytuacją, bowiem z oferty nc+ wprawdzie nie znikają żadne stacje, ale w radykalny sposób zmienia się oferta niektórych kanałów. To trochę tak jakby TVN zostawał, ale z jego ramówki usuwano program "Mam talent". Rezygnacja z na przykład ligi hiszpańskiej jest tu poniekąd tożsamą decyzją - trudno pociągać do odpowiedzialności samego dostawcę telewizji z powodu niezbyt interesującej ramówki, prawda?
Zapytałam o opinię naszych prawników i - ku mojemu zaskoczeniu - zamiast konkretnej odpowiedzi musiałam przysłuchiwać się blisko godzinnemu sporowi doktrynalnemu, w którym dochodziło nawet do (na szczęście szybko stłumionych) nawet tak egzotycznych odwołań jak te do klauzuli rebus sic stantibus. Zanim spór do reszty przerodził się w dyskusję o wyższości Cristiano Ronaldo nad Messim udało się wyklarować mniej więcej spójną opinię, że rezygnacja z transmisji czołowych europejskich lig w kanałach sportowych nc+ nie może być przesłanką wypowiedzenia umowy lub pakietu sportowego. Zdaniem naszych ekspertów zawierana z operatorem umowa nie zawiera bowiem ściśle określonych gwarancji programowych, zaś abonent powinien się liczyć ze specyfiką tzw. "przetargów" na ligi oraz faktem, iż jego dostawca może taki przetarg przegrać. Wskazują jednakże na to, że w wyniku mocnych ograniczeń programowych może się zmniejszyć liczba kanałów sportowych (wszak jak często można oglądać golfa?) w ofercie operatora, a to już na podstawie punktu 16. regulaminu może pomóc nam w pozbyciu się oferty w swojej niezbyt interesującej formie.
A być może sam operator, w obliczu poniesienia spektakularnej klęski na froncie hiszpańskim, włoskim, francuskim, a może i amerykańskim, zachowa się z klasą i pozwoli swoim widzom uwolnić się od zobowiązań? Gdyby tak się stało na pewno na łamach Bezprawnika taki gest byśmy docenili, a może i klienci nagrodziliby lojalnością operatora!
Fot. tytułowa: Shutterstock