Przegłosowane: koniec samochodów spalinowych od 2035 roku
Parlament Europejski przegłosował zakaz produkcji samochodów spalinowych od 2035 roku. Po tej dacie nie kupimy już nowych aut benzynowych i z silnikiem Diesla. Producenci nie będą mieli innego wyjścia, niż wytwarzać pojazdy całkowicie zeroemisyjne. Czy to oznacza, że Europejczycy masowo przesiądą się do aut elektrycznych? Trudno powiedzieć.

Od 2035 roku w Europie nie będzie produkcji i sprzedaży nowych aut z silnikami spalinowymi
Guy Verhofstadt, znany belgijski europoseł i niegdysiejszy premier tego państwa, poinformował na Twitterze o bardzo ważnej decyzji Parlamentu Europejskiego. We wtorkowym głosowaniu europarlamentarzyści przegłosowali zapowiadany od jakiegoś czasu zakaz produkcji samochodów spalinowych. Od 2035 r. na terenie Unii Europejskiej praktycznie nie będzie można sprzedawać nowych aut benzynowych i z silnikiem Diesla.
Za wprowadzeniem nowych regulacji głosowało 340 parlamentarzystów, przeciw było 279, a 21 wstrzymało się od głosu. Jak widać, zakaz produkcji samochodów spalinowych dość mocno podzielił eurodeputowanych. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę kontrowersje związane z tematem. Co jednak właściwie uchwalono? Odpowiedź na to pytanie przynosi agencja Reutera.
Istotą zakazu jest to, by od 2035 r. na terenie Unii Europejskiej nowe samochody wprowadzane do sprzedaży były całkowicie zeroemisyjne. Silniki Diesla i benzynowe nie są po prostu w stanie spełnić tych dość wyśrubowanych wymagań. To nie koniec, bo nowe przepisy zakładają ograniczenie d0 2030 r. emisji dwutlenku węgla przez nowe samochody do poziomu 55 proc. Obecne założenia to jedynie 37,5 proc.
Zakaz produkcji samochodów spalinowych budzi zrozumiałe kontrowersje nie tylko wśród kierowców. Siłą rzeczy, na nowych rozwiązaniach ucierpi europejski przemysł samochodowy. Producenci już zapowiadają wzmożone inwestycje w rozwój pojazdów elektrycznych. Tutaj jednak pojawia się kolejny kluczowy zarzut, podnoszony tym razem przez kierowców.
Zakaz produkcji samochodów spalinowych pokazuje, że UE wciąż forsuje swoją politykę klimatyczną
Dzisiaj elektryki są po prostu drogie. Dzisiaj taki zakaz oznacza w Polsce jedno: nowe samochody tylko dla najbogatszych. Do tego dochodzi kwestia zawodności obecnych technologii w trudnych warunkach. Na przykład w niskich temperaturach pojawiają się istotne problemy z zasięgiem. Kolejną wartą uwagi kwestią jest infrastruktura niezbędna do ich komfortowego ładowania oraz serwisowania.
Jan Huitema, główny negocjator Parlamentu Europejskiego w tej sprawie, zapewniał, że już teraz koszt utrzymania samochodów elektrycznych jest niższy niż w przypadku pojazdów spalinowych. Równocześnie polityk przyznał, że z punktu widzenia Unii Europejskiej kluczowe jest teraz dostarczenie konsumentom pojazdów elektrycznych w bardziej przystępnych cenach. Problem nie jest więc błahy.
Jak się łatwo domyślić, polski rząd jest przeciwko dalszej radykalizacji polityki klimatycznej UE. Wypowiadał się na ten temat rzecznik rządu Piotr Müller.
Można się zastanawiać, czy zakaz produkcji samochodów spalinowych nie wyjdzie Europejczykom bokiem. Jakby nie patrzeć, od wejścia w życie nowych regulacji dzieli nas 12 lat. To teoretycznie dostatecznie dużo, by koncerny samochodowe dostarczyły nowe modele aut elektrycznych na rynek. Równocześnie jednak nie jest to perspektywa na tyle odległa, by nie spowodować społecznego wstrząsu. Można się także spodziewać, że długo jeszcze używane auta spalinowe będą się cieszyć większym wzięciem.
Wybór momentu również jest niefortunny. Europa dopiero co wygrzebuje się z problemem z dostawami jakichkolwiek nowych samochodów. Czy chęć bycia światowym pionierem walki z globalnym ociepleniem rzeczywiście jest tego warta?
15.03.2026 18:27, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 17:17, Mariusz Lewandowski

Emeryt ledwo wiąże koniec z końcem, ale jego mieszkanie jest warte 2 mln zł. Czy naprawdę jest biedny?
15.03.2026 16:20, Aleksandra Smusz
15.03.2026 15:15, Aleksandra Smusz
15.03.2026 14:17, Aleksandra Smusz
15.03.2026 13:19, Filip Dąbrowski
15.03.2026 12:03, Miłosz Magrzyk
15.03.2026 11:13, Rafał Chabasiński
15.03.2026 10:33, Piotr Janus
15.03.2026 9:54, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 9:17, Jerzy Wilczek
15.03.2026 8:38, Filip Dąbrowski

Nowa ustawa daje prywatnej spółce banków monopol na dane Polaków. Ale nie sądzę, że kredyty będą droższe
15.03.2026 7:27, Filip Dąbrowski
15.03.2026 6:45, Mariusz Lewandowski
14.03.2026 23:11, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus
























