50 Cent woli Trumpa, choć ten nie lubi czarnoskórych. Jak widać, kasa jest jednak ważniejsza

Na wesoło Społeczeństwo Zagranica dołącz do dyskusji (11) 21.10.2020
50 Cent woli Trumpa, choć ten nie lubi czarnoskórych. Jak widać, kasa jest jednak ważniejsza

Jerzy Wilczek

Powiedzieć, że Donald Trump nie jest ulubionym kandydatem mniejszości rasowych, to nic nie powiedzieć. Jednak aktualny prezydent ma swoich zwolenników wśród znanych raperów. Na przykład 50 Cent zagłosuje na Trumpa, choć przyznaje, że ten „nienawidzi czarnoskórych”. Muzykowi to jednak nie przeszkadza, bo są ważniejsze rzeczy.

„Get rich or die tryin'” – to tytuł jednego z albumów i motto życiowe 50 Centa, rapera, niegdyś jednego z najpopularniejszych na świecie. Muzyk uwielbiał rapować o kasie – i faktycznie kiedyś kasę zarabiał. Parę ładnych lat temu media obiegła jednak informacja, że niegdyś wzięty raper stał się… bankrutem.

Później ponoć się odkuł, a przynajmniej tak mówił publicznie. Teraz znów o sobie przypomniał – i tematem znowu są pieniądze. Oraz polityka.

50 Cent zagłosuje na Trumpa. Polityka przegrywa z kasą

„WTF?” tak skomentował na Instagramie raper wyliczenia dotyczące planu podatkowego Joe Bidena, kontrkandydata Trumpa, który ma wielkie szanse niebawem wygrać wybory prezydenckie w USA i zasiąść w Białym Domu.

Z wyliczeń stacji CNBC wynika, że najwyższa stawka w Kalifornii wyniosłaby w przypadku wygranej Bidena ponad 62 proc. Przerażony raper uznał, że to wielkie zagrożenie dla jego odzyskanej (?) fortuny. I dodał, że w wyborach prezydenckich zagłosuje jednak na Donalda Trumpa.

„Nic mnie to nie obchodzi, że Trump nienawidzi czarnoskórych. 62 procent?! Czy wy zwariowaliście??” – pytał na serwisie słynny niegdyś raper.

Wygląda więc na to, że dla części amerykańskich celebrytów kasa jest najważniejsza. Inna sprawa, że dla części polskich również.

A czy Trump naprawdę nie znosi mniejszości? Sam oczywiście zapewnia, że „nikt inny nigdy nie zrobił więcej dla czarnej społeczności niż on”. Jednak zarzuca się mu podgrzewanie nienawiści rasowej, promowanie radykalnych organizacji czy podgrzewanie nastrojów podczas protestów „Black Lives Matter”. Nie wspominając już o wieloletniej krucjacie przeciw Barackowi Obamie. Trump sugerował, że nie powinien być on prezydentem, bo nie urodził się w USA. Oczywiście teza Trumpa była kłamstwem – Obama urodził się w Stanach, na co przedstawiał wielokrotnie dokumenty.

Poza tym Trump jakoś nie wybierał jako współpracowników przedstawicieli mniejszości. Wyjątkiem była Omarosa Manigault, którą poznał jeszcze z czasów swojego telewizyjnego show. Ale Omarosa oczywiście z hukiem wyleciała z Białego Domu i teraz uważa się za wroga Trumpa.

To wszystko rapera jednak nie przekonuje, bo przecież są ważniejsze rzeczy niż tolerancja i równość. No ale przecież 50 Cent nigdy nie rapował „zdobądź równe prawa z białymi albo umrzyj próbując”.

Fot.: TigerDirect.com/Flickr/CC BY-ND 2.0

11 odpowiedzi na “50 Cent woli Trumpa, choć ten nie lubi czarnoskórych. Jak widać, kasa jest jednak ważniejsza”

    • „(…) dyskryminujące praktyki rodziny Trumpów, kiedy w latach 70. odmawiali czarnoskórym najmu mieszkań. (…)

      Współczuł neonazistom i białym suprematystom z Charlottesville w stanie Wirginia, przeciwko których wiecowi protestowali antyrasistowscy demonstranci. Jeden z neonazistów został skazany na dożywocie za wjechanie samochodem w tłum protestujących i zabicie jednej z demonstrantek.

      Trump twierdził również, że sprawy cywilnej przeciwko niemu nie może rozpoznać wyznaczony sędzia, ponieważ jest Amerykaninem meksykańskiego pochodzenia.

      Ostatnio zastanawiał się publicznie, dlaczego Stany Zjednoczone nie mogłyby przyciągać więcej imigrantów z Norwegii, a mniej z „zasr…nych” krajów.”

  1. Trump nigdy nie powiedział, że nienawidzi czarnoskórych, a tak poza tym to módlcie się żeby wygrał bo Biden i jego komunizm są nie do zaakceptowania dla sporej części Amerykanów i zaczynają się zbroić. W razie wygranej Bidena może dojść do kolejnej wojny secesyjnej. Niemożliwe? Możecie się mocno zdziwić, a dla świata to była by katastrofa.

    • Dokładnie. Broń znika z sklepów jak niektóre artykuły higieniczne wiosną. Ludzie już jeżdżą do innych stanów na zakupy ze względu na braki w sklepach z bronią i amunicją, a czasem by kupić coś z większym powerem ;)

  2. Przede wszystkim to co Pan wypisuje Panie Wilczek to jakieś idiotyzmy są – Trump nie ma nic do czarnych.
    Co do Black Lives Matter to są terroryści i komuniści,a Obama to po prostu członek szajki „Demokratów”.
    PS:

    https://uploads.disquscdn.com/images/dc5bbe76783d75c776ff128a9f2c5b19f2678b4f194691a97e8725dfb2d36f5d.jpg

    https://uploads.disquscdn.com/images/3bb4e2c0f8384a14bbab1f85764b79f9e969a9bc7bbaf2e33b828c7f6d865de3.jpg

    Ponieważ nie każdy tu obczaja angielski:

    Cześć,jestem Hunter Binden i mój ojciec kandyduje na prezydenta,… albo senatora ? … albo na jedno i drugie ?*

    Proszę,głosujcie na niego bo nie wiem jak zapłacę za alimenty,crack(rodzaj kokainy) i dziwki jeśli on nie wygra czegoś

    *aluzja do tego,że Joe sam nie wie czy kandyduje na prezydenta czy na senatora :P

  3. Biden to bezwolna marionetka z zaawansowaną demencją. Marionetka w rękach ekstremistów, złodziei, morderców i największego szamba tej ziemi. Amerykańskiej ziemi. Uczciwi ludzie będą głosować na Trumpa w imię mniejszego zła jak zawsze zresztą. Zawsze wybory to wybór mniejszego zła. Jeśli wygra BLM, Antifa, czerwono zieloni komuniści to Ameryka się rozpadnie. W USA już nawet politycy to zaczynają poważnie brać pod uwagę.

  4. raper który się dorobił, martwi się o swoją kasę, a poza tym wie doskonale do czego zdolni są jego dawni kolesie z ulicy.

    Całkiem rozsądne podejście.

  5. Nie no, to są już jaja -jeżeli nie wielbisz BLM to oznacza że nie lubisz afroamerykanów? Przecież to jakieś szaleństwo. Mój znajomy Dan (czarnoskóry) też nie lubi czarnoskórych bo skrytykował bandyckie zachowania podczas manifestacji w USA? No comments…

  6. Nie odnoszę się do tego kto kogo lubi lub nie i jak bardzo, bo nie mam na ten temat wiedzy.
    Ale niech autor weźmie pod uwagę, że samą równością i tolerancją (nie wnikając w to czym tolerancja jest, a jakich zachowań się oczekuje nazywając je tolerancją) człowiek się nie naje. Jak pewna opcja ideologiczna odbierze autorowi własność wmawiając, że to dla równości i tolerancji, to chciałbym zobaczyć autora minę.
    Własność jest podstawą wolności, wolny człowiek może myśleć o godności.
    Już byli tacy, co chcieli zrobić wszystkich równymi. Potrzeba się o tym przekonywać kolejny raz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *