- Bezprawnik -
- Firma -
- Własna firma może nam zastąpić etat. Do pewnego momentu nawet się to opłaca
Własna firma może nam zastąpić etat. Do pewnego momentu nawet się to opłaca
Czy można założyć firmę i później nie robić absolutnie nic związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej? Do pewnego momentu może to się nawet opłacać niektórym osobom.

Fikcyjna firma może być legalna, o ile dopełnimy wszystkich formalności
Z pewnością wszyscy pamiętamy ogólnonarodowy spór o składkę zdrowotną przedsiębiorców. Chodziło o to, czy korzystniejsze traktowanie osób prowadzących działalność gospodarczą jest sprawiedliwe względem pracowników i innych zatrudnionych. Zakończyło go dopiero zawetowanie przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy, która miała częściowo przywrócić ryczałtową składkę zdrowotną dla właścicieli firm. Dylemat jednak pozostał. Czy rzeczywiście przedsiębiorcy mają za dobrze względem pozostałych płatników składek? Odpowiedź na to pytanie dość łatwo uzyskać.
Wystarczy, że porównamy obciążenie składkowe przedsiębiorców z najkorzystniejszymi alternatywami. Wbrew pozorom rozważania takie wcale nie są czysto abstrakcyjne. Istnieje w końcu grupa osób, dla których fikcyjna firma może stanowić jedną z dróg do uzyskania tytułu do ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego. Mowa oczywiście o zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy o dzieło. W przypadku tego rodzaju umowy cywilnoprawnych nie mamy do czynienia z oskładkowaniem. Alternatywę stanowią więc dobrowolne ubezpieczenia.
Wracając jednak do samych przedsiębiorców. Na początek powinniśmy sobie odpowiedzieć, czy można w ogóle dołączyć do tego grona bez najmniejszej woli prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Ktoś dostatecznie złośliwy mógłby stwierdzić, że przecież umowy B2B zastępujące etat to właściwie polska codzienność. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to stan zgodny z prawem. Warto także zwrócić na przepisy ustawy prawo przedsiębiorców, które teoretycznie wskazują na to, czym w ogóle jest działalność gospodarcza i kto jest przedsiębiorcą. Mowa o art. 3 oraz 4 przywołanego aktu prawnego.
Działalnością gospodarczą jest zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły.
My mamy do czynienia z osobą, która zakłada firmę po to, by korzystać ze spodziewanych przywilejów przedsiębiorcy, ale nie ma ochoty faktycznie tej działalności prowadzić. Wydawać by się więc mogło, że takie postępowanie nie mieści się w przytoczonych wyżej definicjach.
Rzecz jednak w tym, że tak naprawdę nikt nie zabrania nam założenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Dopóki wywiązujemy się z naszych obowiązków wobec wszystkich organów państwa, dopóty nikt nam nie powinien robić żadnych problemów. Nie ma przy tym znaczenia, że osiągany przez nas zysk cały czas wynosi całe zero złotych.
Założenie działalności gospodarczej i nierobienie z niej niczego to zaskakująco korzystna alternatywa dobrowolnych ubezpieczeń
Co w ten sposób mielibyśmy zyskać? Przede wszystkim tytuł do ubezpieczeń. Przedsiębiorcy odprowadzają składki na ubezpieczenie społeczne oraz składkę zdrowotną. W pierwszym przypadku na pierwszy rzut oka jesteśmy stratni względem etatowców. W końcu nie mamy szefa, który partycypowałby w odprowadzaniu naszych zobowiązań wobec ZUS. Składki w pełnej wysokości będą więc wyższe od tej odprowadzanej przez pracowników. Tyle tylko, że przedsiębiorcy mogą korzystać z zauważalnych ulg.
W pierwszej kolejności skorzystamy z preferencyjnych składek ZUS przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia działalności gospodarczej. Zapłacimy raptem 30 proc. minimalnego wynagrodzenia brutto. W 2025 r. przekłada się to na kwotę 442,90 zł. To nie koniec, bo po upływie dwóch lat możemy skorzystać z programu Mały ZUS Plus, który sprowadza się do opłacania składek w tej samej wysokości, ale przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 60 miesięcy kalendarzowych prowadzenia działalności gospodarczej. Nie skorzystamy za to z wakacji składkowych. Nie zmienia to jednak faktu, że przez co jakieś 5 lat spośród 7 możemy zapłacić zauważalnie niższe składki niż pracownik odprowadzający płacę minimalną.
Co ze składką zdrowotna? Obowiązujące przepisy nie różnią się zbytnio od sytuacji etatowców, przynajmniej jeśli chodzi o skalę podatkową. Przy czym minimalna składka zdrowotna przedsiębiorcy wynosi obecnie 75 proc. płacy minimalnej, co przekłada się na 3 499,50 zł. Co do zasady zapłacimy co najmniej 9 proc. tejże kwoty, a więc 314,96 zł.
Warto także wspomnieć, że liniowcy mogą odliczyć sobie do 12 900 zł zapłaconej składki zdrowotnej od podatku dochodowego. Ryczałtowcy tymczasem płacą w najlepszym wypadku 9 proc. od 60 proc. średniej krajowej, co sprowadza się do kwoty 461,66 zł miesięcznie. Mogą także odliczyć 50 proc. zapłaconych składek od podatku dochodowego. Niezależnie od wybranej formy opodatkowania nasz "przedsiębiorca" z zerowym zyskiem zapłaci mniej od pracownika.
Co szczególnie istotne: alternatywę stanowią dobrowolne ubezpieczenia. Emerytalne jest porównywalne z "normalną" składką pracownika. Dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne to z kolei dosłownie najmniej korzystny sposób na uzyskanie tytułu do ubezpieczenia. Zapłacimy co najmniej 9 proc. od pełnego wynagrodzenia minimalnego, a więc 786,28 zł miesięcznie w lipcu i sierpniu tego roku. Co gorsza, kwota ta jest waloryzowana co kwartał.
Jaki z tego wszystkiego płynie wniosek? Własna fikcyjna firma okazuje się świetnym sposobem na zapewnienie sobie tytułu do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego, jeżeli alternatywę stanowi umowa o dzieło i dobrowolne ubezpieczanie się. Wydaje się wręcz konkurencyjna względem zatrudnienia na umowie zlecenia, która jest oskładkowana jedynie wtedy, gdy stanowi jedyny tytuł do ubezpieczenia danej osoby. Z takiej możliwości nie skorzystają za to etatowcy. Ich czekałoby po prostu podwójne oskładkowanie. Tym samym okazuje się, że przedsiębiorcy rzeczywiście są traktowani przez ustawodawcę ulgowo. Osobną kwestią jest oczywiście to, jak bardzo taki stan rzeczy pozostaje uzsadaniony.

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy
13.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 11:34, Piotr Janus
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek

Czytelnik twierdzi, że uderzyła go kierowniczka sklepu Action. No nie wiem, ale sklep i tak się nie popisał
12.05.2026 20:25, Mariusz Lewandowski
12.05.2026 16:06, Miłosz Magrzyk
12.05.2026 15:18, Mateusz Krakowski
12.05.2026 14:30, Miłosz Magrzyk

Pod piłkarskimi Orlikami mogą powstać schrony. Potencjalny koszt jest tak niski, że aż trudno w to uwierzyć
12.05.2026 13:42, Marcin Szermański
12.05.2026 13:02, Aleksandra Smusz
12.05.2026 12:09, Marcin Szermański
12.05.2026 11:39, Rafał Chabasiński

Sieć Vape Maniacy żąda sprostowania artykułu, w którym "posądzamy" ich o legalne działania. Równocześnie zaciera ślady tych aktywności
12.05.2026 10:48, Jakub Kralka
12.05.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska
12.05.2026 10:03, Mateusz Krakowski
12.05.2026 9:18, Edyta Wara-Wąsowska

Biznes wymaga sprzętu, który nadąża za tempem pracy. Te funkcje powinien mieć dobry laptop dla firmy
12.05.2026 9:08, Mateusz Krakowski
12.05.2026 8:37, Piotr Janus





















