Mamy 2017 rok, ale polscy internauci wciąż nie potrafią odróżnić prawdziwego konkursu na Facebooku od ewidentnego oszustwa. Niedawno pisaliśmy o oszukańczym konkursie „Lotto„, a teraz blisko 100 000 osób spróbowało wygrać tygodniowy pobyt w hotelu w Karpaczu. Zamiast tego, każdy może stracić pieniądze na SMS-ach za 60 złotych.

W sobotę 25 lutego na profilu o nazwie „Hotel Karpacz” pojawił się taki oto post:

Hotel Karpacz - oszustwo

Warunki konkursu były proste: wystarczyło udostępnić post i podać swoje imię w komentarzu. Skusiło się na to blisko 80 000 osób. Już w niedzielę pojawiły się wyniki (a raczej: pojawiały, bo okazuje się, że post co chwilę jest kasowany i pojawia się nowy):

Hotel Karpacz - "wyniki konkursu"

Jak widać już na pierwszy rzut oka, jeden z linków do profilu wygląda inaczej. Nie jest to błąd: podobnie jak w innych tego rodzaju oszustwach, uszkodzony link prowadzi do własnego profilu każdego użytkownika Facebooka. Dzięki temu każdy ma być przekonany, że to on wygrał nagrodę, i kliknie w link prowadzący do „formularza” dla zwycięzców.

A tam się okaże, że:

SMS Premium

cała zabawa będzie kosztować naiwnego internautę ponad 60 zł, bo każdy z SMS-ów (a trzeba wysłać dwie wiadomości) kosztuje 30,75 zł. Co jednak najistotniejsze, wysłanie wiadomości nie oznacza, że uzyskamy może nie darmowy, ale przynajmniej sporo tańszy pobyt w luksusowym hotelu. Jak czytamy w stopce serwisu:

Portal pobieraj-pliczki.pl (to na nim ma być dostępny „formularz” – MK) wykorzystywany jest w celu promocji programu partnerskiego eliteprizes.pl.

Żaden „Hotel Karpacz” na tydzień – co najwyżej kubek

Jak czytamy dalej w regulaminie serwisu „Program Partnerski służy zdobywaniu punktów przez Uczestników na zasadach określonych w Regulaminie„. Punkty można zamienić na nagrody, ale są nimi – jak czytamy na stronie eliteprizes.pl – kubki i bony drogeryjne i odzieżowe. Właściciel serwisu, tj. firma Elite Media Patryk Maciewicz:

Elite Media Patryk Maciewicz

nigdzie o żadnych pobytach w hotelu jako nagrodach nie informuje (a dodajmy, że „konkurs” na Facebooku nie jest opatrzony żadnym regulaminem, brak tam nawet tak podstawowych danych jak organizator loterii).

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Wygląda zatem na to, że Polacy wciąż licznie nabierają się na pseudo-konkursy, a zamiast wygrać pobyt w hotelu, co najwyżej narażamy się na utratę kilkudziesięciu złotych wydanych bez sensu na SMS (to i tak mniej, niż 400 000 zł wydane na wirtualne certyfikaty spadkowe).

Ale popularność tego rodzaju konkursów – mimo licznych ostrzeżeń przed lipnymi loteriami, również na Bezprawniku – wciąż zadziwia. Czy kiedyś Polacy nauczą się bronić przed tego rodzaju oszustwami?