ecommerce Podatki Prawo

Klient zwrócił nam towar bez paragonu. Co trzeba zrobić, by móc obniżyć sprzedaż, a tym samym podatek?

Klient zwrócił nam towar bez paragonu. Co trzeba zrobić, by móc obniżyć sprzedaż, a tym samym podatek?
Klient zwrócił nam towar bez paragonu. Co trzeba zrobić, by móc obniżyć sprzedaż, a tym samym podatek?
 

Paragon fiskalny jest często głównym dokumentem, który potwierdza zakup jakiegoś produktu. Często do wystawienia go przedsiębiorca jest zobowiązany w sposób jednoznaczny. Jednak czy jeżeli klient chce zwrócić nam produkt, to musi okazać nam paragon? Czy korekta sprzedaży bez paragonu od klienta jest możliwa?

Zwrot produktu bez paragonu to prawo konsumenta, o którym świadomość jest coraz większa

Przy sprzedaży czegokolwiek, obowiązkiem przedsiębiorcy jest udokumentowanie tego. Czy to za pomocą faktury VAT, rachunku lub paragonu. Jest to logiczne, ponieważ pozwala potem określić ile podatku, zwłaszcza tego od towarów i usług, trzeba zapłacić.

Dla klienta taki paragon to też często najwygodniejsza forma potwierdzenia dokonanego zakupu, zwłaszcza gdy na dany produkt przysługuje gwarancja lub rękojmia. Jednak coraz więcej konsumentów już wie, że aby zwrócić daną rzecz, niepotrzebny jest paragon.

Według przepisów klient może zwrócić towar nawet bez paragonu fiskalnego, jeżeli będzie w stanie potwierdzić w inny sposób, że dokonał zakupu. Jednym z takich sposobów może być np. potwierdzenie płatności z wyciągu bankowego, dzięki któremu wiadome jest, że dany klient dokonywał zakupu w naszym sklepie. Często taka sytuacja będzie miała miejsce przy zakupach internetowych, gdzie standardem jest płacenie przelewem, a dodatkowo kupujący ma czternaście dni na zwrot zakupionego towaru, bez podawania przyczyny.

Korekta sprzedaży bez paragonu od klienta jest możliwa, ale trzeba pamiętać m.in. o podpisanym protokole

W takiej sytuacji, przedsiębiorcy nie pozostaje nic innego jak zwrócić pieniądze. Pytaniem jednak pozostaje, czy bez paragonu można zmniejszyć sprzedaż i tym samym podatek, jaki przyjdzie nam zapłacić.

Rozporządzenie Ministra Finansów o prowadzeniu kas rejestrujących jest jednym z najważniejszych dokumentów dla sprzedawców, którzy wystawiają paragony fiskalne. Mamy w nim zapisane, że wszelkie zwroty towarów i uznane reklamacje towarów i usług powinniśmy ujmować w odrębnej ewidencji, która musi zawierać:

  1. datę sprzedaży;
  2. nazwę towaru lub usługi pozwalającą na jednoznaczną ich identyfikację i ewentualnie opis towaru lub usługi stanowiący rozwinięcie tej nazwy;
  3. termin dokonania zwrotu towaru lub reklamacji towaru lub usługi;
  4. wartość brutto zwracanego towaru lub wartość brutto towaru lub usługi będących przedmiotem reklamacji oraz wysokość podatku należnego – w przypadku zwrotu całości należności z tytułu sprzedaży;
  5. zwracaną kwotę (brutto) oraz odpowiadającą jej wysokość podatku należnego – w przypadku zwrotu części należności z tytułu sprzedaży;
  6. dokument potwierdzający dokonanie sprzedaży;
  7. protokół przyjęcia zwrotu towaru lub reklamacji towaru lub usługi podpisany przez sprzedawcę i nabywcę.

Najważniejszy dla nas pozostaje więc punkt 6, który mówi o „dokumencie potwierdzającym dokonanie sprzedaży”. Skoro z jednej strony ustawodawca wręcz nakazuje przyjęcie zwrotu towaru bez okazania paragonu fiskalnego, to tym samym nie ma potrzeby, by był on niezbędny przy ewidencjonowaniu zwrotów.

Zwłaszcza, że skoro w rozporządzeniu jest mowa o „dokumencie potwierdzającym dokonanie sprzedaży”, to wydaje się, że może być nim wszystko, co jednoznacznie wskazuje, że dany zwrot był zasadny i faktycznie odnosi się do wcześniej dokonanej sprzedaży. Oczywiście paragon byłby najwłaściwszy w takim momencie i warto się o niego ubiegać, by odzyskać go od klienta.

To na przedsiębiorcy spoczywa udowodnienie, że dokonana korekta jest prawidłowa. Dlatego jej dobra dokumentacja jest potrzebna

To w kwestii przedsiębiorcy jest wykonanie takiej ewidencji zwrotów, by przy ewentualnej kontroli nie było wątpliwości, że miał prawo pomniejszyć kwotę sprzedaży. Jeżeli więc ktoś zwraca nam towar, a potwierdzeniem zakupu jest tylko potwierdzenie przelewu, to warto spróbować odnaleźć we własnym systemie numer paragonu, do którego się dana transakcja odnosi. Przy sprzedaży prowadzonej komputerowo jest to często dość proste, ponieważ wszystkie transakcje przechodzą przez program i odnalezienie tej właściwej nie powinno zająć dużo czasu.

Dodatkową weryfikacją, o której warto pamiętać, a na którą zwracać uwagę może ewentualna kontrola jest protokół przyjęcia zwrotu towaru lub reklamacji, który powinien być podpisany przez obie strony. Dla urzędu jest to o tyle istotne, że w teorii zapobiega powstawaniu sztucznych zwrotów, które przedsiębiorca mógłby chcieć zrobić w celu obniżenia podatku.

Podsumowując, przedsiębiorca musi pamiętać, że z jednej strony jest często zobligowany do przyjęcia zwrotu towaru nawet gdy kupujący nie ma paragonu. Warto jednak pamiętać, że to na nim potem będzie ciążyć udowodnienie przed urzędem skarbowym, że korekta sprzedaży bez paragonu od klienta, jakiej dokonał, była właściwa. Dlatego, jeżeli faktycznie klient zgubił paragon, to należy zebrać jak najwięcej potwierdzeń dokonanej sprzedaży i pamiętać o podpisanym protokole, by za kilka lat na kontroli, nikt nie mógł podważyć naszego obniżenia podatku.