Kto najlepiej zarabia? Bynajmniej nie programiści, a zaskoczeń jest znacznie więcej

Finanse Praca dołącz do dyskusji (405) 09.03.2020
Kto najlepiej zarabia? Bynajmniej nie programiści, a zaskoczeń jest znacznie więcej

Jerzy Wilczek

Kto najlepiej zarabia w Polsce? Według danych GUS bardzo opłaca się pracować w IT czy telekomunikacji – choć niekoniecznie na stanowisku programisty. Niespecjalnie za to opłaca się być fryzjerem, kucharzem, ale też architektem.

Niemal 14 tys. zł brutto – tyle w 2018 roku przeciętnie zarabiał dyrektor w IT czy telekomunikacji. To jedno z najlepszych stanowisk w Polsce, nie licząc oczywiście „top menedżmentu” – tak przynajmniej wynika z danych GUS za 2018 rok.

Kto jeszcze w Polsce może liczyć na świetne pensje? Przeciętne zarobki lekarzy  i „specjalistów od prawa” dobijają już do 10 tys. zł brutto. Na 9,6 tys. zł mogą z kolei liczyć kierownicy sprzedaży i marketingu.

„Zaledwie” 9,5 tys. zł zarabia przeciętny programista. Na kilkadziesiąt złotych mniej mogą liczyć z kolei przedstawiciele władz państwowych.

Na wszystkich innych stanowiskach zarabia się już znacznie gorzej – co nie znaczy oczywiście, że mało. Na przykład operator maszyn górniczych może liczyć na 7,3 tys. zł. To o tysiąc więcej niż dostaje zwykle wykładowca akademicki.

Co ciekawe, nie najgorzej radzą sobie dziś pielęgniarki. Średnia pensja brutto w tym fachu to już 5,3 tys. zł. Powyżej średniej plasują się też zarobki farmaceutów, dziennikarzy czy specjalistów ds. sprzedaży i marketingu.

Wiemy, kto najlepiej zarabia. A kto najgorzej?

No dobrze, a przedstawiciele których profesji mają prawo narzekać na swoje wynagrodzenia? Na pewno nie jest tak, że prestiżowy zawód zawsze oznacza dobrą pensję. Wiedzą coś o tym architekci czy geodeci – mogą liczyć przeciętnie na 4,9 tys. zł – czyli lekko poniżej średniej krajowej. Robotnicy budowlani według GUS mogą liczyć zaledwie na 3,9 tys. zł. W ich przypadku niskie zarobki zaskakują – przecież popyt na ich usługi jest wielki, a podaż – wcale nie tak duża. Może rozwiązaniem zagadki jest tu spora szara strefa, której oficjalne dane nie uwzględniają?

3,5 tys. zarabiają średnio kierowcy autobusów i ciężarówek. Sprzedawcy w sklepach mogą liczyć na ok. 500 zł mniej.

Na niecałe 3 tys. może liczyć przeciętny kucharz, a na 2,7 tys. – barman czy kelner. Przedstawiciele tych dwóch ostatnich profesji jednak pewnie w rzeczywistości zarabiają znacznie więcej dzięki napiwkom. Zaledwie 2644 zł zarabiają sprzątaczki.

Co może jednak zaskakiwać, GUS szacuje, że jednymi z najgorzej wynagradzanych pracowników są fryzjerzy. Mogą liczyć na zaledwie 2624 zł brutto.