Zapłacił za parking w droższej strefie, chociaż zaparkował w tańszej. Dostał za to mandat

Codzienne Moto dołącz do dyskusji (92) 15.01.2020
Zapłacił za parking w droższej strefie, chociaż zaparkował w tańszej. Dostał za to mandat

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Nadgorliwość jest raczej piętnowana przez społeczeństwo. Rzadko jednak w podobny sposób reagują instytucje państwowe, urzędnicy i funkcjonariusze. Niestety, o tym, że czasem jednak bywa inaczej przekonał się jeden z kierowców, który zaparkował na terenie Krakowa. Samochód zostawił w tańszej strefie parkowania, jednak zapłacił za droższą. Dostał za to… mandat.

Mandat za parkowanie w tańszej strefie

Historia opisywana przez Gazetę Krakowską brzmi absurdalnie. Do redakcji zgłosił się mężczyzna, który nie potrafił zrozumieć, dlaczego właściwie dostał mandat za parkowanie.

Okazało się, że mężczyzna, parkując auto, nie wiedział do końca, w której strefie parkowania zostawia samochód. Z tego względu – na wszelki wypadek – postanowił zapłacić za najdroższą strefę. Tymczasem – jak później wyszło na jaw – kierowca zaparkował w tańszej. Teoretycznie jednak nie zrobił nic złego; w końcu uiścił opłatę parkingową i zapłacił nawet więcej niż powinien. Mężczyzna mimo to dostał mandat za parkowanie.

Redakcja GK poprosiła urzędników o wyjaśnienia. Niestety, okazuje się, że opłata uiszczona za złą strefę = mandat. Nieważne, czy kierowca zapłacił więcej niż musiał, czy też mniej niż powinien. W obu przypadkach spotkają go takie same konsekwencje. Co więcej, jeżeli np. kierowca zmieni miejsce parkowania podczas opłaconego czasu i przeparkuje z droższej do tańszej strefy (płacąc za droższą) również otrzyma mandat.

Oczywiście można argumentować to tym, że skoro mężczyzna zapłacił za droższą strefę, to powinien właśnie w niej zaparkować – tym samym zwalniając miejsce dla kogoś, kto nie mógłby sobie pozwolić na wyższą opłatę. Jest to jednak argument, który niespecjalnie przekonuje, zwłaszcza jeśli ktoś zapłacił więcej, a nie mniej niż powinien.

„Jeśli kupisz bilet w Multikinie, nie możesz z nim iść do Cinema City”

ZDM Kraków przyznaje, że kierowcy mogą czuć się skonfundowani. Wszystko przez to, że w Krakowie przestała obowiązywać strefa płatnego parkowania, a zaczął – obszar płatnego parkowania, który z kolei jest podzielony na trzy oddzielne strefy. Kierowcy mogą zatem nie wiedzieć, ile właściwie powinni zapłacić za parking.

ZDM tłumaczy jednocześnie, że jeśli ktoś kupił bilet w strefie A, nie może iść do strefy B. Jak twierdzi jeden z przedstawicieli ZDM Kraków, może to obrazować tłumaczenie, że „jeśli kupuje się bilet na seans w Multikinie, to nie można z nim iść do Cinema City”. Trudno jednak nie zauważyć, że to porównanie – chociaż przemawiające do wyobraźni – niespecjalnie pasuje do sytuacji z parkowaniem.

ZDM mimo to nie wyklucza, że jeśli skala problemu okaże się duża, to zostaną podjęte dodatkowe działania. Podobno planowana jest również specjalna kampania informacyjna. Nie można się jednak oprzeć wrażeniu, że kampania powinna zostać przeprowadzona znacznie wcześniej.

92 odpowiedzi na “Zapłacił za parking w droższej strefie, chociaż zaparkował w tańszej. Dostał za to mandat”

  1. A nie można po prostu ustawić w parkomatach strefy „na sztywno”, żeby przyjezdnych nie musiał się zastanawiać w jakiej strefie się znajduje?

    • Chyba płacił przez aplikację, ale to by się teoretycznie też dało ogarnąć na podstawie GPS. Tak czy siak podejście urzędników żenujące.

    • Ale sytuacja dotyczy głównie korzystających z urządzeń mobilnych (płatności online itd). Parkometry problemu nie robią, ale teraz sytuacja jest kuriozalna – bo aplikacje miały spowodować, że nie trzeba będzie chodzić do parkomnatu, a teraz trzeba to robić, żeby ustalić jaka to strefa bo to na parkomacie jest dosyć niewielke oznaczenie strefy.

      W ostatnim tygodniu pojawiły się tablice na wzjazdach do obszarów, ale to wciąż za mało. :)

  2. Człowiek chciał być uczciwy. Ze względu na słabe oznakowanie stref, postanowił kupić droższy bilet (w dobrzej wierze wydał więcej)….. Mandat.

    Powiedzieć żałosne dla urzędu to za mało.

    • A i może zapodam jeszcze jakieś innowacyjne rozwiązanie dla urzędników:

      Bilet strefy A obejmuje: A + B + C
      Bilet strefy B obejmuje: B + C
      Bilet strefy C obejmuje: C

      I łatwiej się żyje.

      • O nie. To nie chodzi o to by łatwiej się żyło. Chodzi o to by znaleźć na ludzi haka. Krążą pogłoski, że jak już spadną wpływy z mandatów za wybór złej strefy to urząd wprowadzi „sektory” i trzeba będzie dodatkowo wprowadzić do aplikacji numer sektora.

  3. Gdyby głupota miała skrzydła to urzędnicy latali by do pracy – przecież w strefach parkowania nie ma numeracji – wykupuje się 1 miejsce na numer rejestracyjny – więc jest zupełnie obojętnie gdzie ono się znajduje, skoro jest JEDEN WŁAŚCICIEL STREFY, który pobrał opłatę oraz parkujący zapłacił więcej niż powinien !

  4. Kiedyś wchodziłem na aszdziennik, ale teraz prawdziwe newsy są tak odjechane, że oni tam muszą się starać aż za bardzo i przestali być śmieszni.

  5. Jak dla mnie jest to zwykłe złodziejstwo ze strony krakowskiego Magistratu, a te ich tłumaczenia świadczą o tym, że uważają innych za idiotów (a może sami mają z tym problem).

    • P.S. Jak PKP działało jako jedna całość, gdy się kupiło bilet na pociąg pospieszny, można było bez żadnego problemu przy jego użyciu jechać na danej trasie pociągiem osobowym, bo się zapłaciło więcej, a nie mniej.

        • Po wydzieleniu z PKP poszczególnych przewoźników, honorowały one tylko własne bilety. W obrębie PKP Intercity są bilety na konkretny pociąg, więc trudno oczekiwać, żeby obowiązywały w innym pociągu. W spółkach regionalnych bilety są na trasy, więc tam jest prościej.

          • I tak powinno być. W UK kupuję z miasta X do Y, po drodze zmieniam przewoźnika, ale bilet mam z X do Y, i mnie przewoźnik nie interesuje.

  6. To sam parkomat nie może być zaprogramowany tylko do tej jednej strefy? Przecież chyba wiedzą, gdzie je stawiają… w ten sposób kupuje się bilet tylko do tej strefy i nie ryzykuje się wybraniem złej strefy. Dodatkowo parkomat powinien informować kierowcę, w której strefie się znajduje.

  7. takie cwaniaczki co przestawiają do innej strefy i nie wnoszą za to kolejnej opłaty to powinni nie tylko być omandatowani przykładnie ale też potraktowani ale potraktowani zdrowo pałą policyjną za krnąbrność wobec samorządu i jego potrzeb!

  8. To nie jest mandat swoją drogą. Ja wiem, że potocznie każdy kwitek do zapłaty nazywany jest mandatem, ale skoro to „bezprawnik” to mógłby stosować właściwą nomenklaturę :/

  9. czy wie ktoś czy jest coś wiadomo z opłatami w strefie A a ważność w strefach B i C?
    dostałem mandat bo zaparkowałem w strefie C a zapłaciłem SkyCachem w strefie A, zgłosiłem reklamacji, lecz ją nie uznali.

  10. co za złodzieje i tempe debile pociotki na urzedniczych stołkach a inteligentni ludzie jadą podcierać tyłki niemcom bo takie mendy swoim posadki dały tłumokom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *