- Home -
- Społeczeństwo -
- Mein Kampf bestsellerem w Polsce
Mein Kampf bestsellerem w Polsce
Wydawnictwo Bellona wypuściło niedawno “Mein Kampf” Adolfa Hitlera w tzw. “edycji krytycznej” opatrzonej komentarzem prof. Eugeniusza Króla, specjalizującego się w dziejach Trzeciej Rzeszy i narodowego socjalizmu. Wydawnictwo jeszcze przed premierą ogłosiło, że celowo ustawia “zaporową” cena 149,90 zł i kieruje ten tytuł do osób zainteresowanych nim akademicko, a nie do masowego odbiorcy.

Po czym w niespełna miesiąc zszedł niemal cały nakład “Mein Kampf” na polskim rynku.
Dla przykładu Tania Książka informuje, że nowe egzemplarze będą dostępne dopiero pod koniec miesiąca. W serwisie tym książka znalazła się też na liście bestsellerów w kategorii “książki historyczne”.
Mein Kampf bestsellerem w Polsce
Publikacja ta z przyczyn oczywistych spotkała się z kontrowersjami. Jeszcze przed premierą można było spotkać zarzuty wobec niej, jak choćby z projektu Żydoteka. Który to ostrzegał, że okładka książki kolorystyką i gotyckim pismem “przywołuje estetykę nazizmu” oraz sugerował że wydawanie jej w tej formie nie powinno być legalne. A również teraz pojawiają się głosy silnej dezaprobaty wobec takiego wydania książki. Ubolewające nad jej popularnością oraz zawierające stwierdzenia że “pocieszające jest to że niektóre księgarnie odmówiły jej sprzedawania”.
Odnoszę wrażenie z takich głosów bije pewien niemal metafizyczny lęk przed artefaktami kultury powiązanymi z nazizmem. I oczywiście nie jest to ani odrobinę zaskakujące, a wręcz do pewnego stopnia uzasadnione. Jednakże obawiam się, że jest to lęk bardzo źle umiejscowiony. A mianowicie wycelowany bardziej w symbole, niż w to co za nimi stoi.
Tzn. ani idee, ani tym bardziej ludzkie odruchy, na których urósł narodowy socjalizm oczywiście nie są martwe. Jak najbardziej żyją, a można nawet powiedzieć, że na niektórych płaszczyznach powoli mają się w Europie coraz lepiej. Można jednak odnieść wrażenie, że osobom które się tego obawiają wydaje się, że spadkobiercy rasistowskich idei Hitlera to ludzie wprost odwołujący się do niemieckiego narodowego socjalizmu. Jak np. postacie z reportażu TVN, które tańczą w lesie wokół tortu ze swastyką z wafelków. Jest to jednak bardzo błędne mniemanie.
Ludzie którzy chcieliby dziś na poważnie głosić teorie rasowe czy doszukiwać się żydowskiego spisku odpowiedzialnego za nieszczęścia tego świata doskonale zdają sobie sprawę, że Hitler czy nazizm stały się w naszej kulturze niemal synonimami zła. Dlatego unikają za wszelką cenę skojarzeń z nimi. Nie znajdziemy odniesień do Hitlera w manifeście Andersa Breivika, który zabił w Norwegii 69 członków lewicowej młodzieżówki. Brenton Tarrant, który zastrzelił 49 muzułmanów w Nowej Zelandii, w swoim manifeście najbliższe do czego się odwołuje w tym temacie to cytowanie Oswalda Mosleya, lidera brytyjskich faszystów. Osoby chcące na poważnie promować ducha wojującego etnonacjonalizmu i których wpływu na młodzież warto byłoby się obawiać, nie posługują się Mein Kampf, bo wiedzą, że to odstrasza.
Nie sądzę aby popularność Mein Kampf w polskich księgarniach miała być w tym temacie powodem do niepokoju
Zwłaszcza, że książka ta była przez ostatnie 30 lat bardzo trudno dostępna i wielu ludzi, którzy mogli być nią wcześniej zainteresowani po prostu teraz po raz ma łatwą możliwość jej dostania. Gdybym sam nie miał już egzemplarza starszego wydania, to bardzo możliwe, że też byłbym zainteresowany nową edycją. A warto także pamiętać, że wszystkie tego typu dzielą część odbiorców znajdują przez samą swoją kontrowersyjność.
Tymczasem zamiast ubolewać nad popularnością czegoś, co niemal wszyscy kupujący traktują z automatu jako coś negatywnego, być może lepiej przyjrzeć się popularności niebezpiecznych idei niezależnie od tego gdzie są zawarte. Hitler i naziści byli źli nie dlatego, że mieli swastykę na sztandarach czy że pisali swoje hasła gotyckim pismem, tylko ze względu naturalne skutki ich postulatów. I to nawet nie tylko te, które ostatecznie doprowadziły do ludobójstwa, ale również te które przyniosły szkody na wielu innych płaszczyznach społecznych. Choćby w tworzeniu posłusznych wyznawców ślepo wierzącym kierownictwu partii. A takie idee warto traktować przynajmniej jako zły przykład. Przytoczmy sobie zatem krótki fragment rozdziału XII tej problematycznej książki:
I zastanówmy się czy to akurat nowy przedruk Mein Kampf rzeczywiście jest tym czym powinniśmy się dzisiaj w Polsce przejmować.
zobacz więcej:
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

35-latek twierdzi, że przeszkolił z flippingu 200 tys. osób. Policzyliśmy — matematyka tego nie potwierdza
21.03.2026 7:52, Aleksandra Smusz
21.03.2026 6:45, Rafał Chabasiński
20.03.2026 19:36, Marcin Szermański
Bank Millennium daje ludziom nawet 4200 złotych, ale tylko jeśli masz lub otworzysz działalność gospodarczą
20.03.2026 16:50, Filip Dąbrowski

Kierowcy ciężarówek doprowadzą do tragedii. Przez nich ludzie nie mogą bezpiecznie wyjechać z posesji
20.03.2026 16:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 14:11, Piotr Janus
20.03.2026 13:35, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 13:29, Marcin Szermański
20.03.2026 10:30, Aleksandra Smusz
20.03.2026 9:08, Aleksandra Smusz
20.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 8:09, Marcin Szermański
20.03.2026 6:33, Mateusz Krakowski
19.03.2026 16:10, Rafał Chabasiński
19.03.2026 15:14, Aleksandra Smusz
19.03.2026 14:12, Marcin Szermański
19.03.2026 13:09, Mateusz Krakowski
19.03.2026 12:33, Aleksandra Smusz
19.03.2026 11:22, Rafał Chabasiński
19.03.2026 10:47, Marcin Szermański

























