Komisja Europejska pracuje ponoć nad projektem, zgodnie z którym kraje członkowskie będą musiały zapłacić 1 milion złotych kary za każdego nieprzyjętego uchodźcę. 

Jeśli Unia Europejska uznała, że ma ostatnio zdecydowanie za mało problemów i jest niedostatecznie podzielona w sprawie Wielkiej Brytanii, Grecji, gospodarki, waluty czy obronności, to pomysł, by wprowadzić kary finansowe za nieprzyjmowanie uchodźców są świetnym pomysłem. W obliczu tak postawionego stanowiska coś mi podpowiada, że dyskusja o Polexicie przestanie być tematem wyłącznie z for o jaszczuroludziach. Nie twierdzę, że to scenariusz realny, ale na pewno nie spodoba się ten pomysł społeczeństwu w Polsce, które dość zdecydowanie sprzeciwia się przyjmowaniu tzw. uchodźców z krajów islamskich.

Milion złotych kary za każdego nieprzyjętego uchodźcę

Również i ja swego czasu wyraziłam zaniepokojenie w związku z przyjmowaniem uchodźców w artykule „Po pierwsze nie szkodzić„. Wskazywałam wówczas m.in. możliwe interpretacje prawa międzynarodowego, w myśl których można się upierać przy opinii, iż osoby, które przewędrowały przez Liban, Turcję, całe Bałkany i tak aż do Niemiec nie powinny mieć w świetle prawa statusu uchodźcy w krajach innych niż pierwszy, do którego się udały, a który jest członkiem porozumień międzynarodowych umożliwiających uzyskanie takiego statusu. Trzeba pomagać, co do tego nie ma wątpliwości. Ale w granicy zdrowego rozsądku.

Od tamtego czasu bardzo mocno zaczęły zmieniać się stanowiska Europy Zachodniej. Na skutek doświadczeń z pierwszymi falami uchodźców stanowiska znanych z otwartości obywateli np. Niemiec nieco się zradykalizowały. Znajduje to odzwierciedlenie między innymi w malejącym poparciu bardzo popularnej do tej pory kanclerz Angeli Merkel. Kanclerz Niemiec nie radzi sobie zresztą z kryzysem na kontynencie, inicjuje skrajnie nieracjonalne porozumienia z Turcją i nie potrafi efektywnie oddziaływać na stanowisko UE.

Unia Europejska nie chce rozwiązać kryzysu nielegalnych imigrantów poprzez metody stosowane zazwyczaj w tego typu sytuacjach. W zamian chce natomiast wymusić solidarność wszystkich państw członkowskich w rozdysponowaniu uchodźców. Zdaniem włoskiego dziennika „La Stampa” być może w obliczu bardzo sceptycznych w tej sprawie państw Europy Środkowej konieczne będzie uruchomienie systemu przymusu finansowego.

Komisja Europejska rozważam bowiem narzucenie kar finansowych za nieprzyjmowanie uchodźców na poziomie 250 000 euro za każdą nieprzyjętą osobę. Wydaje się więc, że Wspólnota nadal nie radzi sobie z kryzysem imigracyjnym, a zamiast starać się rozwiązać jego przyczyny, chce jeszcze bardziej potęgować podziały już i tak istniejące na kontynencie.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Z jednej strony jestem w stanie zrozumieć, a nawet popierać ideę solidarności europejskiej w tego typu sytuacjach. W końcu między innymi na takich zasadach opiera się Unia Europejska. Jednakże należy też zauważyć, że spora część rządów państw członkowskich, a także ogromna część obywateli UE nie jest zwolennikiem udzielania pomocy imigrantom poprzez przyjmowanie ich w szeregi europejskich społeczeństw – wskazując na ogromny ciężar ekonomiczny takiego przedsięwzięcia, ale przede wszystkim kwestie społeczne – zagrożenie terroryzmem oraz niechęć do poszanowania tradycyjnych wartości europejskich, np. praw kobiet czy mniejszości seksualnych.