- Bezprawnik -
- Praca -
- Mobbing w Polsce ma się świetnie. Zamiast zachęcać ofiary do nagrywania takich praktyk, sądy uznają, że to niegodne i nieetyczne
Mobbing w Polsce ma się świetnie. Zamiast zachęcać ofiary do nagrywania takich praktyk, sądy uznają, że to niegodne i nieetyczne
Każdy z nas, nawet wybudzony w środku nocy z pewnością powiedziałby, że mobbing jest oczywiście zły. Niestety takie deklaracje to jedno, a w praktyce mobbing ma się u nas świetnie. Potwierdzeniem tej tezy jest rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w sprawie pewnej radczyni prawnej, która nagrywała swojego szefa. Nagrania miały być dowodem na mobbingowanie, którego ten miał się dopuszczać.

Trzeba jednak we wstępie przyznać, że sprawa dotyczyła odpowiedzialności dyscyplinarnej kobiety, a nie karnej czy nawet cywilnej. Zarówno ona, jak i jej przełożony, są radcami prawnymi. Cała sytuacja miała miejsce w dziale prawnym dużej spółki energetycznej. Kobieta była świeżo upieczoną radczynią prawną po zdanym egzaminie zawodowym. W związku z tym niewątpliwym awansem (wcześniej była aplikantką), zwróciła się do swojego szefa o awans i związaną z tym podwyżkę. Ten miał odmówić, a niezadowolona z takiego obrotu sprawy radczyni postanowiła szefa nagrywać dyktafonem. W jej ocenie brak awansu w jej sytuacji był oczywistym mobbingiem. W końcu dostawała wynagrodzenie i zajmowała stanowisko o wiele za niskie w stosunku do swoich kwalifikacji.
Radczyni miała zagrozić szefowi, że zebrane w ten sposób nagrania przedstawi zarządowi spółki i specjalnej komisji ds. mobbingu. Ponadto zachowanie przełożonego chciała opisać samorządowi radcowskiemu, do którego sama również należała. Dalszy bieg sprawy był dość burzliwy. Otóż przełożony kobiety uznał, że takie nagrywanie szefa z ukrycia naruszyło jego dobra osobiste, a sprawą zajął się rzecznik dyscyplinarny. Nie rozpatrywali jednak oskarżeń kobiety o mobbing, a właśnie nagrywanie innego radcy. Kobietę uznano za winną i orzeczono wobec niej roczny zakaz wykonywania zawodu. Na skutek apelacji sprawa trafiła przed oblicze Sądu Najwyższego, a ostatecznie zawieszenie zamieniono na 10 tysięcy złotych kary finansowej.
Co jest takiego dziwnego w tej sprawie? W końcu radczyni nagrała z ukrycia innego radcę, a nagrania miała wykorzystać do oskarżenia mężczyzny o mobbing, co można nazwać szantażem. Sędzia tak uzasadniał oddalenie apelacji kobiety:
Mobbing w Polsce ma się świetnie - próby udokumentowania tego zjawiska mogą przynieść same problemy
O ile jak najbardziej słuszne jest podejście, że fałszywe oskarżenia o mobbing i szantażowanie przełożonego takimi nagraniami są sprzeczne z zasadami etyki (nawet nie tylko tej zawodowej), o tyle nie rozumiem, dlaczego osią sporu stały się nagrania. Przecież wcale nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której przełożony faktycznie mobbinguje swoich pracowników, a jedynym dowodem w sprawie mogą być takie nagrywanie z ukrycia (no bo kto będzie mobbingował, wiedząc, że jest nagrywany?) Dlaczego podstawą w całej sprawie skoncentrowano się na tym, że kobieta nagrywała swojego szefa, a nie to, że (jak się okazało), oskarżenia o mobbing okazały się niesłuszne? W końcu bezpodstawne oskarżenie o przestępstwo (a mobbing jest przestępstwem) czy sam szantaż jest zachowaniem o wiele bardziej niegodnym, niż nagrywanie z ukrycia zachowań, które w ocenie kobiety były mobbingiem. Według sądu mężczyzna nie dopuścił się takiego zachowania.
Tym samym w kraju i społeczeństwie, w którym mobbing jest na porządku dziennym, najważniejszym problemem jest to, że pracownik podejmuje działania mające na celu ujawnienie tego procederu. Skoro głównym argumentem sądu było stwierdzenie, że nagrywanie innego radcy jest niezgodne z zasadami etyki, a wręcz bezprawne, co mają zrobić inni radcy prawni, którzy faktycznie są w pracy mobbingowani? Czy mają przejść nad tym do porządku dziennego, skoro próba udokumentowania tego skaże ich na problemy w samorządzie? Zamiast zachęcać ofiary do nagrywania takich praktyk, uznaje się, że to narusza dobra osobiste (rzekomego) sprawcy.
05.05.2026 12:26, Piotr Janus
05.05.2026 11:26, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 10:37, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 10:12, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 10:01, Jakub Bilski
05.05.2026 9:04, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 8:24, Mateusz Krakowski
05.05.2026 7:44, Mariusz Lewandowski
04.05.2026 15:47, Mateusz Krakowski
04.05.2026 14:56, Aleksandra Smusz
04.05.2026 14:02, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 13:19, Marcin Szermański
04.05.2026 12:33, Marcin Szermański

Producent przyznaje, że popsuł zdalnie sprzęt, a Media Expert i tak odrzuca reklamację. Klient walczy o 388 zł
04.05.2026 12:28, Mariusz Lewandowski

Stella McCartney w H&M już 7 maja. Spekulanci handlujący na Allegro zacierają ręce, ale mogą się przeliczyć
04.05.2026 11:45, Aleksandra Smusz
04.05.2026 10:54, Edyta Wara-Wąsowska

Pracują tylko 16 godzin tygodniowo w biurze. Ten zawód ma przywilej, o jakim większość Polaków nie ma pojęcia
04.05.2026 10:04, Aleksandra Smusz
04.05.2026 9:08, Marcin Szermański
04.05.2026 8:33, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 7:35, Aleksandra Smusz
04.05.2026 7:06, Aleksandra Smusz

Przypadkowe oddanie butelki nieobjętej systemem kaucyjnym to nie przestępstwo. Gorzej jak zrobisz to specjalnie
03.05.2026 12:44, Rafał Chabasiński
03.05.2026 12:39, Marcin Szermański
03.05.2026 12:18, Piotr Janus
03.05.2026 12:07, Aleksandra Smusz
03.05.2026 12:00, Jakub Kralka
03.05.2026 7:31, Rafał Chabasiński
02.05.2026 19:22, Rafał Chabasiński
























