Minister Finansów zapowiada koniec „Art. 119zfd §1” i podobnych. Nowa ordynacja podatkowa ma wreszcie uprościć przepisy

Firma Państwo Podatki dołącz do dyskusji (23) 29.05.2019
Minister Finansów zapowiada koniec „Art. 119zfd §1” i podobnych. Nowa ordynacja podatkowa ma wreszcie uprościć przepisy

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Prawo podatkowe to istny labirynt przepisów, w którym naprawdę bardzo łatwo się pogubić. Co gorsza, administracja skarbowa – przynajmniej w powszechnym przekonaniu – tylko czeka na najmniejszą pomyłkę podatnika. Nowa ordynacja podatkowa ma, zdaniem minister Teresy Czerwińskiej, uporządkować i uprościć tą gałąź prawa. Tylko czy aby na pewno zmiana ordynacji rozwiąże problem?

Teresa Czerwińska chwali się, że nowa ordynacja podatkowa ma wreszcie uporządkować dotychczasowy labirynt przepisów

Minister Finansów najwyraźniej jest pełna optymizmu co do rządowych planów reformy prawa podatkowego. Teresa Czerwińska na Twitterze pochwaliła się kolejnym elementem swoich planów. Na celownik wzięła ordynację podatkową. Jest to ustawa, która stanowi niejako fundament prawa podatkowego w Polsce. Określa podstawowe instytucje tej gałęzi prawa, sposób postępowania organów podatkowych, a także reguluje sposób przeprowadzania kontroli podatkowych, czynności sprawdzające, czy zachowanie tajemnicy podatkowej.

Legislacyjna biegunka w szczególności szkodzi przepisom prawa podatkowego, które powinno być pewne i jednoznaczne

Podstawowy problem z obecnie obowiązującą ustawą jest taki, że była wielokrotnie nowelizowana. Przez „wielokrotnie” rozumiemy tutaj klasykę polskiej „legislacyjnej biegunki” i przeszło sto nowelizacji ordynacji podatkowej. W połączeniu ze równie typowym dla naszego porządku prawnego niechlujstwem w stosowaniu zasad techniki prawodawczej, mamy w efekcie coraz to mniej czytelny tekst. Nie byłby to taki znowu problem, gdyby nie chodziło o przepisy mające realny wpływ chociażby na prowadzenie działalności gospodarczej.

Teresa Czerwińska przywołuje tutaj chociażby numerację artykułów, która „obiega czasami dwukrotnie alfabet”. Mowa o art. 119a-119zzk. Prawodawcy pomiędzy art. 119 a 120 zdołali przez lata wcisnąć do ustawy dwa nowe obszerne działy. Dotyczą przeciwdziałania odpowiednio unikaniu opodatkowania, oraz wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

Na pewno nie jest to rozwiązanie idealne. Trzeba jednak przyznać, że prawo podatkowe pełne jest przepisów, które nawet osoby zajmujące się na co dzień prawem mogą w niektórych przypadkach przyprawić o ból głowy. Przecież chociażby ustawy o podatku od towarów i usług, czy o podatku dochodowym od osób fizycznych, wcale nie są dużo bardziej czytelne.

Nie tylko porządki – nowa ordynacja podatkowa ma także usprawnić pracę administracji podatkowej oraz wzmocnić pozycję podatnika

Nowa ordynacja podatkowa ma zwalczyć główne bolączki polskiego prawa podatkowego. Jednym z jej założeń jest chociażby zwiększenie gwarancji praw podatnika w kontaktach z organami podatkowymi, oraz większy nacisk na dobrowolne formy załatwiania spraw. Szczególne gwarancje mają dotyczyć chociażby sytuacji zastosowania się od informacji płynących ze strony organów podatkowych. W grę wchodzi także zakaz orzekania na niekorzyść podatnika w postępowaniu odwoławczym. Podatnik ma uzyskać prawo do korekty deklaracji podatkowej przed zakończeniem postępowania. Rozwiązania te mają nie tylko zmniejszyć znacząco wrogość prawa podatkowego względem podatnika, ale również zwiększyć wpływy do budżetu państwa. W myśl zasady: podatnik potraktowany jak człowiek będzie mniej skłonny do uchylania się od opodatkowania.

Dzięki twittowi pani minister przypomnieliśmy sobie o pomyśle uporządkowania prawa podatkowego. Nie ulega wątpliwości, że ilość i wątpliwa czytelność przepisów tej gałęzi prawa stanowi jedną z istotnych przeszkód dla dalszego rozwoju polskiej gospodarki. Dotyczy wielkiego ponadnarodowego biznesu – który jakość prawa przekłada na ryzyko inwestycyjne. Więcej zmartwień taki stan rzeczy przynosi jednak rodzimemu przedsiębiorcy, który albo opłaci sobie profesjonalną obsługę prawną, albo zaryzykuje kary. Nowa ordynacja podatkowa ma uprościć przepisy i złożyć je w jeden akt. Czy w grę wchodzi także rozprawienie się z mnogością ilością ustaw podatkowych? Pozostaje mieć taką nadzieję.

Nowa ordynacja podatkowa to jakaś tam szansa na ucywilizowanie naszego prawa podatkowego

Prezentowane od czasu do czasu założenia reformy polskiego prawa podatkowego napawają optymizmem. Nawet, jeśli uda się zrealizować raptem połowę zapowiedzi Minister Finansów, to i tak podatnicy mogą poczuć sporą ulgę. To z kolei powinno przełożyć się także na konkurencyjność naszej gospodarki i w efekcie dobrobyt nas wszystkich. Nowa ordynacja podatkowa ma wejść w życie już w styczniu 2021 r. Byle tylko tej ustawy nie nowelizowano tak często.