Taksiarze tak bardzo nie lubią Ubera, że aż stają się nim… wprowadzają opłatę za przyjazd w godzinach szczytu

Codzienne Gorące tematy Moto dołącz do dyskusji (69) 24.10.2017
Taksiarze tak bardzo nie lubią Ubera, że aż stają się nim… wprowadzają opłatę za przyjazd w godzinach szczytu

Marek Krześnicki

Uber traci kolosalne pieniądze, ale inspiruje… taksówkarzy, którzy postanowili skopiować niektóre jego pomysły. A konkretnie: wprowadzili opłatę za przyjazd taksówki w godzinach szczytu. Ile wynosi opłata za przyjazd taksówki?

Choć Uber jako biznes to wciąż zagadka przecząca prawom ekonomii (wciąż dziwię się, że są ludzie gotowi inwestować w to przedsięwzięcie kolejne miliardy dolarów), to wiele elementów jego modelu biznesowego jest kopiowanych przez konkurentów wyposażających swoich pracowników w koguty z napisem „taxi”.

Opłata za przyjazd taksówki na wybraną godzinę – nowe pomysły na wzór Ubera?

Nie możesz z kimś wygrać – przyłącz się do niego.  Z takiego najwyraźniej założenia wyszli warszawscy taksówkarze, którzy postanowili skopiować jeden z charakterystycznych cech Ubera, jaką jest zwiększanie cen za przejazd w zależności od ilości zamówień. W uproszczeniu: im więcej osób chce skorzystać z Ubera (np. podczas powrotów z piątkowych imprez, czy w czasie Sylwestra), tym więcej zapłacą ci, którym uda się zamówić przejazd.

Klasyczne korporacje taksówkarskie w ten sam sposób manipulować cenami nie mogą, ale od czego jest kreatywne podejście do tematu? Taksówkarzom w końcu kreatywności nie brakuje, o czym doskonale świadczą akcje ozdabiania artystycznymi malunkami samochodów „uberowców”.

Kreatywność właścicieli warszawskiej firmy taksówkarskiej Sawa Taxi postanowili zatem wprowadzić nową opłatę dodatkową: opłatę za przyjazd taksówki na określoną godzinę, w przedziale czasowym 7:30 – 10:00 oraz 16:00 – 18:00. Opłata ta jest niemała, bo wynosi 10 zł:

taxi opłata za przyjazd Sawa Taxi

Nietrudno się domyślić, że takie działanie raczej nie wzbudzi sympatii do taksówkarzy. Już teraz uważamy Ubera za może i średniej jakości, ale jednak tańsze rozwiązanie od tradycyjnych taksówek. Nieznajomość miasta (nie wspominając o różnej znajomości języka polskiego) przez kierowców pracujących dla Ubera to często żaden argument, gdy przejazd tej samej trasy potrafi kosztować kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych taniej. Wprowadzanie dodatkowych opłat za standardową usługę jest zatem nie tylko niezrozumiałe, ale może wręcz jeszcze bardziej popchnąć warszawiaków w stronę amerykańskiej konkurencji.

To samo zresztą dotyczyło Ubera, któremu mocno oberwało się za wyższe ceny podczas… zamachów terrorystycznych w Londynie. Czy pomysł Sawa Taxi zdobędzie serca warszawiaków? Odpowiedź na to pytanie jest raczej oczywista.

Sylwester z Uberem może być Twoim najdroższym Sylwestrem – uważaj

69 odpowiedzi na “Taksiarze tak bardzo nie lubią Ubera, że aż stają się nim… wprowadzają opłatę za przyjazd w godzinach szczytu”

  1. Zaaaraz… ostatnio rozmawiałem z taksówkarzem o tych „mnożnikach” u Ubera. Twierdził, że w taksówkach nie można tego zrobić, bo jakieś-tam-przepisy (nie pamiętam na co się powoływał). Więc jednak da się to obejść?

  2. Pisząc językiem autora tekstu: autorzyna panisko Marek jest uprzedzony do taksiarzy jak to ujął w swoim powyższym tekściku. Brawo. Do tego pisząc tekst należy się przygotować i poszperać w przepisach czy regulaminie. Ale autorowi się nie chciało. Bo jest za leniwy. Lepiej powielać dyrdymały o taksiarzach i ośmieszać środowisko. Jak z żydami w wielkiej rzeszy. Gratuluje. Pewnie szefostwo jest z pana dumne.

    • O co chodzi z tymi wszystkimi opłaconymi negatywnymi komentarzami pod każdym artykule wspominającym o Uberze lub failach taksówkarzy? Wszystkie wypowiedzi w tym samym stylu, podobnym językiem, z nowych/anonimowych kont i pojawiają się w chwilę po namierzeniu takiego artykułu, przecież to wygląda na typowe działanie stażystów w agencji marketingu szeptanego.

    • Komentarzami pisanymi w takim stylu może Pan znaleźć uznanie tylko u bojówkarzy skrajnej prawicy (podobna stylistyka) i trzody chlewnej. Tylko, że pierwszych Pan zraził dodając uwagę o rzeszy, a świnki nie potrafią czytać. Więc pudło.

  3. Wolny rynek, nikt im nie zabroni. Tak samo jak nikt nie powinien chcieć ingerować w to, jakiego przewoźnika jako klient wybiore. Ja akurat ubera nie bronie bo raczej z optitaxi jeżdże, ale chodzi o samą wolność wyboru, czego taksówkarze chcieliby nam zabronić

  4. Myślę, że jeżdżąc w uberze trzeba mieć jakiś plan działania żeby zarobić odpowiednią kasę. Tak działają ludzie w swoich firmach.

  5. jak chcą kopiować ubera to niech wprowadza system oceniania kierowcow i tak jak w uberze zwalnianie z pracy za srednia poniżej 4.6 gwiazdki (na 5 możliwych), nie wielu chyba by było w stanie utrzymać prace

  6. Kolejny raz jestem bardzo pozytywnie zaskoczony uprzejmością kierowcy ubera – bez problemu zawiózl nie mnie ale moje dokumenty i podrzucił do biura :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *