Wszyscy krytykują projekt znoszący składki ZUS… łącznie z jego autorką

Gorące tematy Podatki 05.12.2017
Wszyscy krytykują projekt znoszący składki ZUS… łącznie z jego autorką

Udostępnij

Tomasz Laba

Przegłosowana niedawno ustawa, która zakłada przywrócenie dziejowej sprawiedliwości poprzez zniesienie limitu składek ZUS dla najlepiej zarabiających, śmierdzi skokiem na kasę na kilometr. Rozwiązanie jest krytykowane niemal przez wszystkich, a nawet przez autorów ustawy. To chyba najlepiej świadczy o całym pomyśle.

W kasie ZUS nie ma pieniędzy, więc na gwałt trzeba szukać każdej sumy. W końcu wcześniejsze emerytury same się nie wypłacą, a znosić je tak szybko byłoby trochę głupio. W desperacji każde rozwiązanie może się wydawać dobre, zwłaszcza te, które zabiera bogatym i daje biednym. Ktoś, kto wpadł na pomysł likwidacji limitu składek ZUS, musiał dostać sporo komplementów. To przecież rozwiązanie, które idealnie wpasowuje się w obecną retorykę władzy. Pomysł jest tak prosty do przeforsowania w społeczeństwie, że aż dziw bierze, że tak dużo czasu zajęło znalezienie go. Przecież to zabieranie pieniędzy najbogatszym, dziejowa sprawiedliwość, rozbijanie układów starej władzy z biznesem czy odbieranie przywilejów kolejnej kaście. No nie do końca.

Zniesiony limit składek ZUS to awaria hamulca wagonika w kolejce górskiej

Doskonale zdają sobie z tego sprawę pomysłodawcy projektu. Poza przedsiębiorcami, którzy mocno krytykowali pomysł minister Rafalskiej i porównywali go do wprowadzenia trzeciego progu podatkowego, likwidację limitu mocno potępił również… ZUS.

Jednocześnie Rada Nadzorcza wnioskuje o wycofanie projektu ustawy z prac sejmowych i o ponowne przeprowadzenie konsultacji projektu; wnioskuje o uwzględnienie w projekcie ustawy rocznego vacatio legis, także z powodu konieczności dostosowania narzędzi informatycznych ZUS do nowego stanu prawnego

Nie ma co się dziwić, w końcu za kilkanaście lat to ZUS będzie musiał świecić oczami i tłumaczyć, że nie ma pieniędzy na horrendalnie wysokie emerytury dla garstki 350 tysięcy osób. Nowa ustawa ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2018 roku, a więc za niecały miesiąc. To bardzo szybkie tempo, które zostało skrytykowane przez minister Rafalską.

Tak, mówimy o tej samej minister Rafalskiej, która jest autorem projektu. Tak wypowiedziała się o projekcie:

Wolelibyśmy, gdyby vacatio legis w przypadku ustawy o zniesieniu górnego limitu składek na ZUS było dłuższe.

Jednocześnie znalazła sojusznika w krytykowaniu projektu w osobie ministra Morawieckiego, który również nie okazał się zwolennikiem projektu. Minister Finansów już wcześniej odcinał się od tego pomysłu, ale jak widać, nie miał wystarczającej siły przebicia, aby odwieść kolegów i koleżanki z rządu od dalszego procedowania ustawy.

Wsłuchujemy się w głosy przedsiębiorców; ja też się przychylam do tego, by ustawa, którą zaproponowała pani minister Rafalska, miała zdecydowanie dłuższe vacatio legis. Przedsiębiorcy mają już pozamykane budżety i nie powinni być zaskakiwani. Chcemy, by przedsiębiorcy mieli czas na przystosowanie się, na przemyślenia i dyskusję.

Skoro autor projektu chce, aby okres vacatio legis był dłuższy niż w ustawie to czy nie lepiej by było odpowiednio przygotować projekt ustawy? To wszystko jest jednocześnie śmieszne i straszne.