Trójmiejscy dziennikarze chwalili się, że mogą podszyć się pod Aleksandrę Dulkiewicz w głosowaniu na budżet obywatelski. Miasto grozi im teraz prokuraturą

Prywatność i bezpieczeństwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (30) 25.09.2019
Trójmiejscy dziennikarze chwalili się, że mogą podszyć się pod Aleksandrę Dulkiewicz w głosowaniu na budżet obywatelski. Miasto grozi im teraz prokuraturą

Paweł Mering

Głosowanie na budżet obywatelski w Gdańsku nie odbyło się bez kontrowersji. Dziennikarze serwisu Trójmiasto.pl odkryli, że system służący do oddawania głosów jest nieszczelny. Miasto Gdańsk w odpowiedzi grozi prokuraturą.

Głosowanie na budżet obywatelski w Gdańsku

Dziennikarze serwisu Trójmiasto.pl wykryli poważną nieszczelność w systemie głosowania. Do oddania głosu trzeba podać numer PESEL osoby, która zameldowana jest w Gdańsku i… w zasadzie tyle. System nie weryfikuje, czy podane imię lub nazwisko zgadza się ze stanem faktycznym, ba, nie weryfikuje nawet płci, która — jak wiadomo — skorelowana jest z numerem PESEL.

Podejrzewam, że system działa podobnie w większości regionów, w których takie głosowanie się przeprowadza. Dziennikarze serwisu wpisali numery PESEL kilku znanych osób, w tym prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz. Baza PESEL wielu Gdańszczan znajduje się bowiem m.in. w bazie KRS, a sam system obsługujący głosowanie pozwala na korzystanie wielokrotnie z tego samego adresu e-mail.

Członkowie redakcji chwalą się ponadto, że

W niedzielę udało […] się oddać głos w Budżecie Obywatelskim w imieniu prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.

Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy prezydent Gdańska, w którym wskazuje on na rzekomą bezprawność działań redakcji, które godzą nie tylko dobre obyczaje, ale mogą stanowić delikt prawa karnego.

Gdzie jest granica dziennikarskiego śledztwa?

Z jednej strony tak skonstruowany system służący do głosowania może być podatny na działania niezgodne z prawem, ale z drugiej strony — czy niezamknięcie drzwi do domu uprawnia złodzieja do dokonania włamania i kradzieży?

Przed zagłosowaniem każdy użytkownik zaznacza, że podaje prawdziwe dane i że jest świadomy odpowiedzialności za poświadczenie nieprawdy. Praca dziennikarska nie jest w żadnym wypadku kontratypem, a zagłosowanie za pomocą cudzych danych nie staje się legalne po wykrzyczeniu zaklęcia „jestem dziennikarzem!”.

Rzecznik ponadto wskazuje:

[…] zgłosimy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nieuprawnionym wykorzystaniu danych osobowych prezydent A. Dulkiewicz i jej współpracowników. Podobnie zawiadomiony zostanie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Redakcja po wykryciu luki w systemie nie pokusiła się o poinformowanie władz miejskich o takim stanie rzeczy, a dziennikarze zaczęli wpisywać cudze numery PESEL, głosując za inne osoby. Ujawniono także w internetowym artykule kto, z jakiego numeru IP i kiedy głosował.

30 odpowiedzi na “Trójmiejscy dziennikarze chwalili się, że mogą podszyć się pod Aleksandrę Dulkiewicz w głosowaniu na budżet obywatelski. Miasto grozi im teraz prokuraturą”

  1. Moim zdaniem powinni szczegółowo opisać procedurę „oszukania systemu”, oddany przez nich głos powinien być uznany za nieważny… ale nie powinni zostać ukarani, bo w końcu pomogli wykryć (i usunąć) poważną usterkę systemu i taki cel miała cała akcja:)

    • No chyba opisali właśnie.
      Wystarczy znać PESEL kogoś z danej gminy (acz może być że jakikolwiek PESEL w ogóle – nie sprawdzałem), użyć jakiegokolwiek e-maila i głos oddany. Nawet nie trzeba go potwierdzać więc chyba można wpisać dupa @ cokolwiek . pl
      Nazwiska też nie podawałem więc… zero, kompletnie zero sprawdzania czegokolwiek (i stąd wątpię że PESEL jest sprawdzany).

      Bo, np. u mnie, przychodzi tylko potwierdzenie oddania głosu:
      Drogi Internauto
      Przesyłamy Ci potwierdzenie przyjęcia twojego głosu.
      Głosowałeś na:
      1. [xxxxxxxx]
      Twój unikalny identyfikator głosowania: [xxxxxxxxxxxx]
      Data i godzina oddania głosu: 2019-09-17 [xxxxxxxxxxxxx]
      Pozdrawiamy
      Gmina [xxxxxxxxxxxx]

      2 maile, 2 potwierdzenia. Idealny soft – róbmy na nim wybory parlamentarne.

  2. W normalnym kraju w pierwszej sytuacji urywa się jaja firmie dostarczającej dziurawy jak sito soft. Potem lecą wszyscy decydenci. Tylko w chlewie osranym gównem nikt nie odpowie za fuszerkę.

  3. W Warszawie jest identycznie. Z tym że bym nie dramatyzował że pesele są tak powszechnie dostępne, to co jest w krs czy księgach wieczystych to jednak jest znikomy procent wszystkich mieszkańców.

    • Dokładnie.
      Przy okazji wykorzystać dane rodziny (z bazy USC) aby można było głosować za dzieci – bo na budżet obywatelski głosować mogą rodzice w imieniu swoich dzieci.
      I problem rozwiązany.

      Ale żeby zrobić takie skorelowanie danych to trzeba mieć minimum blade pojęcie o tym jak powinno wyglądać jakiekolwiek głosowanie. Nasi obecni rządzący nie mają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *