- Home -
- Codzienne -
- W Chinach będzie można przed ślubem sprawdzić, czy partner (partnerka) był karany za przemoc domową
W Chinach będzie można przed ślubem sprawdzić, czy partner (partnerka) był karany za przemoc domową
Jedno z chińskich miast wprowadza bazę danych, zawierającą historię skazań za przemoc domową, ale i policyjnych interwencji w związku z tego rodzaju przestępstwami. Dane będą udostępnione każdemu, kto chce sprawdzić w bazie partnera/kę przed ślubem.

Historia skazań za przemoc domową
Serwis "F5.pl" opisuje, że w chińskim mieście Yiwu (prowincja Zhejiang), które leży we wschodniej części kraju, pilotażowo wprowadzone zostanie rewolucyjne rozwiązanie prawne. Chodzi o umożliwienie osobie planującej zawrzeć związek małżeński sprawdzenia partnera/ki w specjalnym systemie, pod kątem ewentualnej karalności.
Nie chodzi tutaj oczywiście o rejestr wszystkich czynów zabronionych przypisanych danej osobie, a o czyny związane z szeroko pojętą przemocą domową. System ma pojawić się już 1 lipca.
W specjalnej bazie danych pojawią się nie tylko informacje o skazaniu, ale i o wszelkich podjętych inwencjach policyjnych, a także sprawach, które jeszcze się toczą. W zakresie udostępnianych informacji pojawią się także ewentualne nałożone zakazy zbliżania się. Sprawdzić będzie można maksymalnie dwie osoby w roku.
Jak otrzymać takie dane?
Aby uzyskać informację o partnerze/ce, trzeba będzie się odpowiednio wylegitymować, a także podać dane dotyczące osoby, którą się chce sprawdzić. Chodzi tutaj tylko i wyłącznie o działania prewencyjne, które mają na celu bardziej przemyślanie zawieranie związków małżeńskich.
Źródłowy serwis przypomina, że problem przemocy domowej występuje również w Chinach - również, bo obecny jest wszędzie. Ograniczenia związane z pandemią i - kolokwialnie mówiąc - zamknięcie ludzi w domach, poskutkowały nasileniem tego zjawiska.
Chińczycy, będąc narodem dosyć konserwatywnym, aby przeciwdziałać fali rozwodów wskutek przemocy, wprowadzili nawet 30-dniowy obowiązkowy okres oczekiwania, pozwalający na przemyślenie decyzji rozwodowej. Pomysł oczywiście - jak wszystkie tego typu - niezbyt się sprawdził.
Dobry pomysł, czy pogwałcenie prywatności?
Sam pomysł został dosyć dobrze odebrany przez lokalną społeczność, a pojawiają się nawet postulaty, aby program - choćby pilotażowo - wdrożyć w wielu regionach. Utrzymywanie takiej bazy wydaje się być nie do końca złe, chociaż pamiętać należy, że zjawisko przemocy domowej jest dosyć złożone. Czy pomysł miałby sens w Polsce?
Przeciwdziałanie przemocy domowej, z racji charakterystyki zjawiska, raczej powinno opierać się o niewynikającą wprost z polskiego porządku prawnego in dubio pro victima, z czego działanie na korzyść ofiary powinno dotyczyć również tej domniemanej.
Nie należy oczywiście przekładać tego na ograniczanie praw osób podejrzanych o przestępstwa tego rodzaju, ale pewne działania prewencyjne muszą istnieć - jak wprowadzona niedawno przymusowa eksmisja osoby podejrzanej o przemoc domową.
Jak nie rejestr, to co?
To są oczywiście zagadnienia skomplikowane i budzące społeczną wątpliwość, ale - co jest oczywiste - alternatywy nie ma. W zakres powyższych, prewencyjnych działań, z pewnością wpisuje się taki rejestr. O ile sama możliwość sprawdzenia w bazie wydaje się dosyć ryzykowna, o tyle - przekładając to na rodzime realia - możliwość otrzymania informacji o skazaniach, bądź interwencjach, w związku z przemocą w rodzinie powinna istnieć choćby w urzędzie stanu cywilnego.
Nie byłoby to chyba głupie, nie niosłoby za sobą żadnych konsekwencji, poza świadomością osoby przystępującej do małżeństwa, że współmałżonek był w przeszłości karany za przestępstwa związane z przemocą w rodzinie, bądź względem niego były podejmowane jakieś czynności w tym zakresie.
Co potencjalny współmałżonek z tą informacją by zrobił/a (za wyjątkiem udostępnienia), to już jego sprawa. Historia skazań za przemoc domową nie jest zatem rozwiązaniem złym, a przy odpowiednim dopasowaniu do realiów - mogłoby funkcjonować w Polsce.
zobacz więcej:

Inspekcja Handlowa ma dla nas smutne dane. Nieprawidłowości w blisko 50 proc. skontrolowanych punktów handlowych
27.03.2026 10:11, Marcin Szermański
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
27.03.2026 8:53, Marcin Szermański
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka
27.03.2026 6:25, Aleksandra Smusz
27.03.2026 5:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 4:14, Marcin Szermański
26.03.2026 19:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 18:14, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:28, Jerzy Wilczek
26.03.2026 17:12, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 16:13, Mateusz Krakowski

To że premier ścina VAT na paliwo i zapowiada pakiet CPN, nie znaczy jeszcze, że na stacjach zapłacimy mniej
26.03.2026 15:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 15:16, Aleksandra Smusz
26.03.2026 14:27, Piotr Janus
26.03.2026 13:40, Rafał Chabasiński
26.03.2026 12:49, Mateusz Krakowski
26.03.2026 12:02, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 11:18, Marcin Szermański
26.03.2026 10:36, Mateusz Krakowski
26.03.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 9:06, Marcin Szermański
26.03.2026 8:17, Filip Dąbrowski
26.03.2026 7:30, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 6:58, Filip Dąbrowski

Laptop zaczyna wariować, a w serwisie słyszysz „minęły dwa lata, nic już się nie da zrobić". To nie zawsze jest prawda
26.03.2026 5:05, Joanna Świba
26.03.2026 4:04, Marcin Szermański


























