Krakowski radny chce wprowadzić zakaz dokarmiania bezdomnych

Codzienne dołącz do dyskusji (221) 24.06.2019
Krakowski radny chce wprowadzić zakaz dokarmiania bezdomnych

Aleksandra Seń

Jeden z krakowskich radnych, Łukasz Wantuch, chce wprowadzić na terenie Plant i parków miejskich zakaz dokarmiania bezdomnych. Projekty uchwał są gotowe.

Jak pozbyć się problemu głodu i bezdomności? Kiedyś krążył słaby żart, że wystarczy pozwolić głodnym zjeść bezdomnych. Łukasz Wantuch zaproponował inne rozwiązanie – mianowicie zakaz dokarmiania bezdomnych na Plantach Krakowskich i na terenie dwóch parków miejskich. Posiłki mieliby otrzymywać jedynie na podstawie zaświadczenia, że pracowali społecznie na rzecz miasta. Projektami teraz ma się zająć komisja praworządności miejskiej, a w lipcu odbędzie się nad nimi głosowanie.

Zakaz dokarmiania bezdomnych w Krakowie

Jak swój projekt uzasadnił Łukasz Wantuch? Jak twierdzi, widział na Plantach sceny, które są dla niego, jako krakusa, powodem do wstydu. Podkreślił, że nikt bezdomności nie wybiera – są to ludzie głęboko skrzywdzeni. Jest jednak „ale”.

Czy to jednak oznacza tolerancję dla wszystkiego i wszystkich? Co mamy zrobić, kiedy w lipcowym upale wsiada bezdomny do zatłoczonego autobusu? Śmierdzący uryną, wymiotami, w ubraniu, które zostawia ślad na siedzeniu? (…) Jedyną skuteczną metodą jest zaprzestanie rozdawania jedzenia. Zabrzmi to okropnie, ale to nie usunie problemu, ale przerzuci go do innych miast, na przykład Warszawy.

Projekt składa się z dwóch uchwał. Pierwsza zmieni regulamin korzystania z Plan Krakowskich, Błoń i parków Bednarskiego i Jordana. Do regulaminu zostaną dodane punkty o zakazie rozdawania żywności bez zgody administratora, spania na ławkach i trawniku, żebrania i oddawania moczu. Drugi element to uchwała kierunkowa do prezydenta Krakowa. Władze miałyby zaledwie miesiąc na stworzenie przepisów, dzięki którym bezdomni otrzymywaliby posiłki dopiero po zaświadczeniu o wykonaniu prac społecznych.

Inni radni nie są przekonani do pomysłu Wantucha. Nina Gabryś mówi delikatnie, że propozycji „nie zalicza do trafionych”, Alicja Szczepańska bardziej dosadnie – „gdzie ja, kurna, żyję”.  W podobnym tonie wypowiada się Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta.

To są takie filozofie radnego Wantucha, które uprawia raz na jakiś czas, aby się nim media zainteresowały, kolejny medialny show. (..) Swoimi ekscentrycznymi pomysłami złamałby wiele praw obywatelskich. On proponuje, żeby bezdomni musieli pracować. Nie można przecież wprowadzić przymusowych robót.

Zupa na Plantach

Nowy problem się pojawia, gdy chodzi o organizacje, które takie posiłki już wydają. Te są dofinansowywane z budżetu miasta. Wantuch chce im te dotacje odebrać. Podkreślił, że dzięki organizacjom charytatywnym bezdomni są w stanie odebrać nawet sześć posiłków dziennie. Wantuchowi wydaje się, że bezdomni uciekną do Warszawy i zaznaczył, że w ten sposób zamiatamy problem pod dywan – inny dywan. Pomińmy, jak mało realne jest, by osoba bezdomna przeniosła się do innego miasta.

„Zupa na Plantach” pozwala bezdomnym co niedzielę otrzymać ciepły posiłek. Jedna z wolontariuszek na stronie akcji podkreśliła, że celem jest między innymi przypominanie o osobach, które „wypadły z naszej kultury sukcesu”. Już rok temu akcję próbowano usunąć z obszaru Plant – te są bowiem wizytówką miasta.

221 odpowiedzi na “Krakowski radny chce wprowadzić zakaz dokarmiania bezdomnych”

  1. U mnie w mieście przez dworzec autobusowy nie można normalnie przejść bez odruchów wymiotnych. Co chwila gdzieś narzygane, syf i śmierdzi okrutnie.
    Się mu wcale nie dziwię.

  2. Trend trochę zachodni. Progresywna lewica widzi progres zamykając po prostu oczy. A lewicowcy wolą pieski i drzewka niż ludzi, więc pomysł pewnie przejdzie.

  3. Hm, no… cóż. Zaiste pomysł jest… oryginalny.

    Ale tak uściślając to nikt bezdomnych nie zmusza do pracy.
    No i w parkach (ani gdziekolwiek indziej) zakazane jest prowadzenie żebractwa, tak samo jak nielegalne zamieszkiwanie na terenach ogólnodostępnych.

    Więc generalnie te jego pomysły chore nie są – acz od rzeczywistości są jednak oderwane.
    Sorry – taki mamy klimat.

  4. Nigdy nie wolno zapominać, że bezdomność jest wyłącznie wyborem. Dlatego bezdomnych, którzy swoim wyglądem, odorem, czy zachowaniem łamią normy zachowania społecznego nie powinno się wpuszczać na tereny, gdzie mogą te normy złamać. Pomoc bezdomnym inna niż noclegownie powinna zostać zakazana, gdyż tylko ułatwia im życie a utrudnia funkcjonowanie reszcie społeczeństwa.

  5. Suuper pan wymyślił! Najpierw Kraków ich wywalił na bruk, a jak panu radnemu, po porannaj kawie z super ekspresu i kąpieli z masażem śmierdzi, to jest pomysł: wziąść ich głodem i wywalić z miasta, podrzucając innym. A niech sobie Warszawa ich weźmie!!! Albo inni naiwni… Jak już pan będzie zlewał się drogą wodą kolońską, odkładał do sejfu drogie spinki do koszuli i kładł się do wygodnego łóżka z super materacem, po sutej kolacji, niech się panu przyśni brak nadziei, katonowe pudło pod głową, kolacja wygrzebana w śmietniku pod restauracją, publiczna łaźnia i wszy na całym ciele… Miłych snów życzę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

[contact-form-7 404 "Not Found"]