Turecki premier Binali Yildrim ostrzegł, że deklarowanie poparcia puczystom będzie traktowane na równi z wypowiedzeniem wojny, nie tylko Turcji, ale i innym członkom NATO. Czy wypowiedź premiera to populistyczny straszak czy poważna groźba? 

Traktat Północnoatlantycki NATO a Karta ONZ

Komentatorzy chętnie przywołują Traktat Północnoatlantycki NATO (artykuł 5), zawierający zapis o zbiorowej obronie ale zapominają o innym, równie ważnym akcie prawnym- Karcie Narodów Zjednoczonych. Warto pamiętać , że wszystkie Państwa Członkowskie NATO są członkami ONZ i są zobowiązane do przestrzegania zapisów z Karty ONZ. Zarówno Traktat jak i Karta są zbiorem norm prawa międzynarodowego, które wzajemnie się uzupełniają i nie mogą być traktowane jako osobne byty. 

Również w Artykule 51 Karty ONZ znajdziemy zapis o prawie do obrony indywidualnej i zbiorowej, w dalszych zaś czytamy: Nic w niniejszej Karcie nie wyłącza istnienia porozumień lub organizacji regionalnych, mających na celu zajmowanie się sprawami, będącymi w związku z utrzymaniem międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, a które nadają się do akcji regionalnej, byleby takie porozumienia lub organizacje i ich działalność dały się pogodzić z celami i zasadami Narodów Zjednoczonych.

Najważniejszym celem ONZ  jest utrzymanie bezpieczeństwa oraz pokoju na świecie. I dlatego każda próba podjęcia militarnej interwencji wymaga zgody Rady Bezpieczeństwa. Jeżeli interwencja NATO miałaby miejsce bez uprzedniej debaty w RB, byłoby to wbrew zapisom Karty ONZ i  stanowiłoby pogwałcenie prawa międzynarodowego.

Podczas wojny w Jugosławii, NATO wielokrotnie podkreślało, że udział Sojuszu w misji na Bałkanach nie byłby możliwy, gdyby nie aktywne zaangażowanie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Sama operacja była poprzedzona udziałem wojsk ONZ (UNPROFOR), które od Rady Bezpieczeństwa otrzymały mandat upoważniający do misji pokojowej.

A co jeśli zaczną do siebie strzelać? 

Ani przewrót, ani poparcie zwolenników Gulena przez inne państwa nie stanowi wystarczającego powodu do przeprowadzenia akcji militarnej z udziałem NATO. Jeżeli pucz przerodziłby się w długotrwały konflikt, nie liczcie na natychmiastową obecność NATO. Prawo międzynarodowe to też biurokracja. Spodziewajcie się raczej burzliwej debaty w ONZ, tradycyjnego konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Rosją podczas posiedzenia w Radzie Bezpieczeństwa. Słynne walenie butem w blat mogłoby się powtórzyć. 

AKTUALIZACJA: EGIPT ZABLOKOWAŁ REZOLUCJĘ RB ONZ, KTÓRA POTĘPIA PUCZ TURECKI.