- Bezprawnik -
- Praca -
- Możliwe, że jednak musisz odebrać telefon od szefa po godzinach pracy
Możliwe, że jednak musisz odebrać telefon od szefa po godzinach pracy
Jak powszechnie wiadomo, pracownik może śmiało zignorować telefon po godzinach pracy nawet jeśli dzwoni jego szef. Tylko czy aby na pewno? Przepisy kodeksu pracy zawierają instytucję, która może wymusić pozostawanie w dyspozycji pracodawcy nawet wtedy, gdy pracownik przebywa we własnym domu.

Ustawodawca starał się zapewnić pracownikom prawo do odpoczynku, ale zostawił w nim pewne wyłomy
Wydawać by się mogło, że pracownik wcale nie musi odbierać telefonów z pracy, kiedy ją danego dnia skończył. Na przeszkodzie stoi w końcu kilka przepisów kodeksu pracy. Przede wszystkim pracownik ma prawo do wypoczynku. Ustawodawca dość wyraźnie określił, że poza określonymi przypadkami przysługuje mu w każdej dobie co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Jakby tego było mało, w tygodniu ma prawo także do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku.
W grę wchodzi także nominalne ograniczenie dobowego i tygodniowego czasu pracy. Dla standardowego etatu będzie to 8 godzin dziennie i przeciętnie 40 godzin tygodniowo. Nadgodziny również podlegają ustawowym ograniczeniom. Teoretycznie szczególne potrzeby pracodawcy pozwalają na przedłużenie pracownikowi dobowego wymiaru czasu pracy. Już na wstępie należy zwrócić uwagę na słowo "szczególne". Zlecanie pracownikom nadgodzin z powodu jakiejś błahostki, która może poczekać do następnego dnia, jest niedopuszczalne. Istnieje też limit 150 godzin rocznie dla każdego poszczególnego pracownika.
Kodeks pracy zawiera jednak także dwa sprytne sposoby na to, by zmusić pracownika, by jednak odbierał telefon po godzinach pracy. Pierwszym z nich są właśnie nadgodziny, które jednak wymagają dość specyficznego przypadku. Załóżmy, że nasz pracownik pracuje w systemie pracy zdalnej ze swojego domu. Nie oznacza to, że kwestia nadgodzin go nie obowiązuje. W ich trakcie jak najbardziej świadczy pracę w normalny sposób. Tym samym do jego obowiązków najprawdopodobniej należy także odbieranie telefonów czy maili od swojego pracodawcy.
Dyżur to najlepszy sposób, by pracownik jednak odbierał telefon po godzinach pracy
Drugi sposób wynika wprost z art. 1515 kodeksu pracy. Mowa o bardzo specyficznej instytucji zwanej "dyżurem pracowniczym".
Jak to działa w praktyce? Dyżur to nie to samo co nadgodziny. Pracodawca zobowiązuje pracownika, by ten pozostawał po pracy w gotowości do jej świadczenia. Może chodzić o przyjazd do biura na wezwanie, może chodzić na przykład o wykonywanie tej samej pracy z domu. Kolejną możliwość stanowi pełnienie dyżuru w zakładzie pracy. Nie można zaordynować dyżuru pracownikowi przebywającemu akurat na urlopie. Siłą rzeczy w jego trakcie pracodawca musi odbierać telefony od swojego szefa.
Co istotne: jeżeli danego dnia nie zaistniała potrzeba ściągania pracownika do pracy, to traktujemy czas dyżuru, jakby pracownik nie robił absolutnie nic związanego z pracą. Równocześnie jednak ma on prawo do odebrania czasu dyżuru jako czas wolny. Jeśli nie ma takiej możliwości, to pojawia się chyba najbardziej atrakcyjna rekompensata. Jeżeli w danym zakładzie nie ma ustalonej stawki za dyżur, to kodeks pracy wymusza 60 proc. wynagrodzenia. Siłą rzeczy musimy i tak wyliczyć kwotę należną za każdą godzinę dyżuru.
Ustawodawca wyraźnie zaznaczył, że czas pełnienia dyżuru nie może naruszać wspomnianego wyżej prawa pracownika do odpoczynku. Prosta matematyka podpowiada, że co do zasady dyżur pełniony w jednym dniu nie może trwać dłużej niż 5 godzin.
zobacz więcej:
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy
13.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 11:34, Piotr Janus
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek

Czytelnik twierdzi, że uderzyła go kierowniczka sklepu Action. No nie wiem, ale sklep i tak się nie popisał
12.05.2026 20:25, Mariusz Lewandowski
12.05.2026 16:06, Miłosz Magrzyk
12.05.2026 15:18, Mateusz Krakowski
12.05.2026 14:30, Miłosz Magrzyk

Pod piłkarskimi Orlikami mogą powstać schrony. Potencjalny koszt jest tak niski, że aż trudno w to uwierzyć
12.05.2026 13:42, Marcin Szermański
12.05.2026 13:02, Aleksandra Smusz
12.05.2026 12:09, Marcin Szermański
12.05.2026 11:39, Rafał Chabasiński

Sieć Vape Maniacy żąda sprostowania artykułu, w którym "posądzamy" ich o legalne działania. Równocześnie zaciera ślady tych aktywności
12.05.2026 10:48, Jakub Kralka
12.05.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska






















