Sezon wakacyjny ruszył na dobre kilka tygodni temu. Popularne kurorty przeżywają oblężenie, a restauratorzy i hotelarze zakasują rękawy, aby pełną parą ruszyć do roboty i jak zwykle, liczyć  na rekordowe zyski. Ręce zacierają również oszuści, którzy korzystając z sezonowego luzu i rozprężenia, potrafią zamienić wymarzony urlop w koszmar.

Dowiedziałeś się, jak prawidłowo obliczyć urlop. Kupiłeś parawan, aby za dnia opalać się na plaży oraz nauczyłeś się nowych tekstów na podryw, które możesz wykorzystać, brylując na sopockich parkietach? Najwyższy czas rozejrzeć się nad kwaterą, gdzie spędzisz kilka dni wakacyjnego szaleństwa. Porządny hotel nie należy to najtańszych, a z kolei do hostelu nie pojedziesz z całą rodziną. Naturalnie zatem wybór trafia na kwatery dla turystów. Wiedzą o tym oszuści, którzy wykorzystują mniej zorientowanych wczasowiczów.

Pokój z widokiem na morze tanio wynajmę

Schemat działania jest wręcz banalny. Ogłoszenie z bardzo atrakcyjnym pokojem do wynajęcia w samym centrum, z reguły tańsze niż oferty okolicznych pensjonatów. Rezerwacja pobytu najczęściej wiąże się z koniecznością wpłacenia zaliczki. Na pierwszy rzut oka, taka oferta nie wyróżnia się niczym, co spowodowałoby zapalenie się lampki alarmowej. Przykładowa rodzina z Krakowa nie ma praktycznie żadnych możliwości, aby sprawdzić, czy dane miejsce w rzeczywistości funkcjonuje. Pół biedy, jeśli widok na morze okaże się widokiem na plac budowy. Gorzej, jeśli przyjechaliśmy na miejsce, a okazuje się, że pensjonatu nie ma i nigdy nie było.

Trójmiejscy policjanci ostrzegają przed fałszywymi ogłoszeniami

W ubiegłym roku policjanci otrzymali mnóstwo zgłoszeń od oszukanych turystów, którzy stracili nie tylko pieniądze, ale i szanse na udany wypoczynek. Wraz z początkiem roku aresztowano kilka osób zaangażowanych w ten proceder. Jak się okazuje, amatorów łatwego zarobku jest więcej, a oszukanych w tym sezonie wciąż przybywa. Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności przy poszukiwaniach wakacyjnego noclegu.

Jak sprawdzić czy kwatera nie jest oszustwem?

Przede wszystkim należy wykazać się zdrowym rozsądkiem. Mieszkanie w centrum albo z widokiem na morze, najzwyczajniej w świecie nie może być tanie. Ponadto sprawdzenie adresu w Google Maps też może dać jakieś wskazówki odnośnie prawdziwości oferty. Skoro na zdjęciu mieszkania widzimy widok na góry, to adres w środku lasu może budzić podejrzenia, prawda? Tak samo podejrzenia może budzić brak telefonu stacjonarnego bądź adres mailowy w bezpłatnych domenach.

Jeżeli nocleg kosztuje wyjątkowo mało, mieszkanie jest blisko morza bądź też w innej atrakcyjnej lokalizacji, a do tego jest w pełni wyposażone, to trzeba takie ogłoszenie dokładnie zweryfikować. Większe kwatery i pensjonaty są z reguły wpisywane do rejestru w Urzędzie Miasta. Można tam zadzwonić i zapytać, czy taki pensjonat lub kwatera rzeczywiście istnieje – mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie. Warto także sprawdzić, czy firma wynajmująca kwatery posiada swoją stronę internetową, jest obecna na specjalistycznych portalach i posiada dobre opinie. Policjanci zwracają uwagę na to, że oszuści często korzystają z kont mailowych na bezpłatnych – a nie firmowych – serwerach, nie podają także numerów stacjonarnych w ofertach, tylko numery komórkowe.

Najbezpieczniej jest jednak mieć z tyłu głowy podstawową zasadę – chytry traci dwa razy. Czy dla kilku złotych oszczędności warto ryzykować powodzenie całego urlopu?