Opakowania papierosów z drastycznymi zdjęciami źle wyglądają na półkach? Biedronka znalazła na to sposób

Gorące tematy Zakupy Zdrowie 26.02.2017
Opakowania papierosów z drastycznymi zdjęciami źle wyglądają na półkach? Biedronka znalazła na to sposób

Udostępnij

Marek Krześnicki

Opakowania papierosów od niedawna wyglądają – delikatnie rzecz ujmując – mało zachęcająco. Europejskie regulacje wymagają, by większą część opakowania zajmowały zdjęcia pokazujące ludzi chorych, efekty chorób wywołanych papierosami etc. Jak się można domyślić, nie wygląd to zbyt elegancko. Ale Biedronka znalazła na to sprytny sposób.

Kiedyś opakowania papierosów podlegały tym samym regułom i modom, co inne przedmioty kupowane przez ludzi. Przede wszystkim: miały zachęcać do zakupu.

Czasy się jednak zmieniły. Znamy zgubne konsekwencje palenia papierosów. Mimo to wciąż miliony Europejczyków sięgają po papierosy. Aby zmniejszyć zasięg tego nałogu, władze początkowo nakładały na producentów wyrobów tytoniowych zamieszczanie na opakowaniach informacji o skutkach palenia. Najwidoczniej i to nie pomogło, dlatego zdecydowano się w Unii Europejskiej na zamieszczanie dużo bardziej wymownych znaków niż suchy tekst „Palenie powoduje raka”. Dlatego nowe opakowania wyglądają mniej więcej tak (wzór przygotowany przez Komisję Europejską):

opakowanie papierosów

Opakowania papierosów nie są zachęcające? Biedronka ma na to radę

Nie dziwi zatem, że sklepowa witryna pełna takich właśnie opakowań wygląda mało zachęcająco (delikatnie rzecz ujmując). Palacze i niepalący są zmuszeni do oglądania mało przyjemnych obrazków, a niechęć jest chyba ostatnią emocją, jaką chcieliby wywoływać u swoich klientów sprzedawcy (przynajmniej ci, którym zależy na comiesięcznym „dowiezieniu targetu”).

Dlatego tylko na chwilę zdziwiłem się, gdy przy kasie w popularnej sieci dyskontów znalazłem taki oto komunikat:

papierosy w Biedronce

Jak widać, Biedronka rozwiązała problem nieestetycznych opakowań w prosty, choć skuteczny sposób: z jednej strony sieć nie eksponuje samych opakowań papierosów(które podlegają obostrzeniom co do wyglądu), z drugiej zaś w prosty sposób informuje o dostępności i cenie konkretnych marek. Dzięki temu na widok zniszczonych papierosami zębów narażeni będą wyłącznie sprzedawcy oraz nabywcy, a nie osoby postronne.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pytanie, (czy i) kiedy ekspozycją zajmą się odpowiednie władze, aby i one zawierały drastyczne fotki ofiar nikotynowego nałogu?

77 odpowiedzi na “Opakowania papierosów z drastycznymi zdjęciami źle wyglądają na półkach? Biedronka znalazła na to sposób”

  1. Czy są jakieś badania które wskazują że „takie coś” wpływa na zmniejszenie ilości palaczy? Czy to jest po prostu udawanie że „coś robimy”.

      • To wiadomo że jest szkodliwa. Mi chodzi o wykorzystywanie tych grafik. Czy mają one jakiś realny wpływ na „rezygnacje” z palenia. Bo jedyne co zaobserwowałem, to zagubionych rodziców w Żabkach, tłumaczących dzieciom dlaczego na wystawie są takie obrazki.

          • Ludzie chcą je zakrywać, bo nadal je kupują. Zyskują tylko producenci pudełek na papierosy.

          • „Ludzie chcą je zakrywać, bo nadal je kupują.”

            Ciekawe rozumowanie, jaki to ma związek? Bo wydawało mi się, że zakrywa się coś aby to ukryć a Ty twierdzisz że zakrywamy coś bo kupujemy.

          • Tak, chcemy ukryć. Tylko ukrycie dotyczy obrazka, a nie papierosów. Papierosy kupuje się jak dawniej, one nie przeszkadzają. Przeszkadzają obrazki, dlatego się je zakrywa.

        • Ma. Mój dziadek rzucił palenie z dnia na dzień po obejrzeniu filmu o raku płuc spowodowanym paleniem. Wcześniej palił przez 60 lat 2 paczki dziennie. Pewnie gdyby te zdjęcia na paczkach były wcześniej, to rzuciłby wcześniej. A podejrzewam, że nie był jedyną taką osobą. Z tym że wtedy się tak często o tym nie mówiło jak teraz.

          • No bo dokładnie o to chodzi. Ludzie nie chcą znać prawdy, chcą ją przegłosować i zakazać. Nie życzą sobie wiedzieć jak bardzo siebie zabijają. Dlatego nawet jakby się taka reklama pojawiła w telewizji to Ci biedni, wrażliwi ludzie stwierdzą, że nie można takich rzeczy pokazywać bo są zbyt brutalne, w przeciwieństwie do tych wszystkich filmów pełnych przemocy.

          • Rzucił po obejrzeniu filmu, a nie obrazka. Reszta to tylko gdybanie i ocena na podstawie jednostkowego przypadku. Równie dobrze mogę sobie wyobrazić młodzież, którą te obrazki wręcz zachęcają, niczym zakazany owoc.

          • Filmy mają zgoła inny przekaz. Bardziej dokładny. Tu mamy jedynie „drastyczne” obrazki. Jednak kumam o co chodzi.

      • Skoro z taką pewnością odpowiadasz, że „nie wpływa”, to poproszę o linki do badań, które wykazały, że pomiędzy wprowadzeniem tych grafik na paczki a zmniejszeniem ilości palaczy nie ma związku przyczynowo-skutkowego. Faktycznie, z tego co się orientuję póki co nie ma badań udowadniających, że graficzne ostrzeżenia przekładają się na bezpośrednie zmniejszenie ilości palaczy, natomiast są badania udowadniające, że tego typu grafiki wywołują silnie negatywne reakcje wśród zarówno palących jak i niepalących, którym ostrzeżenia tego typu przedstawiono, co teoretycznie powinno przełożyć się na mniejszą ilość wypalanych papierosów wśród tych pierwszych wśród palaczy. Jak do tej pory poza tym jednoznacznie wykazano, iż graficzne ostrzeżenia na paczkach zwiększają wśród palących częstotliwość prób rzucenia nałogu.
        https://www.sciencedaily.com/releases/2016/06/160606115532.htm
        https://www.researchgate.net/publication/251781139_Effects_of_Visual_Images_as_On-Pack_Anti-Smoking_Warnings
        http://www.who.int/bulletin/volumes/87/8/09-069575/en/ (zwłaszcza akapit „Effectiveness of warnings” i przypisy do podawanych tam danych)

    • Paliłem kiedyś codziennie, później „okazjonalnie” bo zwyczajnie lubię czasem zajarać.
      Ale ostatnio gdy naszła mnie ochota na kupno paczki fajek i spojrzałem na te zdjęcia, to mnie odrzuciło.
      Ale młodych raczej to grzeje, w końcu wszystkiego trzeba spróbować w życiu. Tutaj raczej społeczny ostracyzm i edukacja pomoże.

  2. Dlaczego na butelkach wódki nie ma zdjęć dzieci z FAS-em? Mam wrażenie że alkohol jest ok, a papierosy to wojna gorsza niż z twardymi narkotykami. Co dalej władze unijne, limity w kupywanych paczkach per osoba? To jest chore. (uprzedzając – ja nie pal i nigdy nie paliłem)

        • Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby ktoś miał we krwi bez własnej woli alkohol ponieważ ktoś obok pił.

          • Ale na pewno spotkałeś kogoś, kto palił a dym wdychała inna osoba, która się nim truła.

          • Czyli jak ktoś zabił kogoś w alkoholowym zwidzie to dla Ciebie żaden problem? Niezłą masz moralność.

          • Gdyby nie pił, to nie byłoby zabójstwa. Zatem alkohol odegrał w morderstwie kluczową rolę.

          • Nieprawda. Wiele osób pije i nikogo nie zabija. Kluczową rolę odegrały zaburzenia psychiczne.

          • Absolutny bullshit. Jakie zaburzenia masz na myśli w sytuacji gdy ktoś jest odurzony alkoholem. Polecam więcej edukacji, a mniej ideologii.

          • Musisz być biednym człowiekiem, bo nigdy nie byłeś na imprezie na której był alkohol. Często na takich bywam (podobnie jak większość ludzi), dużo osób pije, część nawet do nieprzytomności a do tej pory nikt jeszcze nikogo na nich nie zabił.

          • Tego się mogłem spodziewać. Widzisz świat tylko z perspektywy czubka własnego nosa. Innymi osobami najpewniej gardzisz, a conajmniej Cię nie obchodzą. Ja również często bywam na imprezach na których jest alkohol. Zazwyczaj spotykam tam tylko inteligentnych ludzi. Niestety – jak widać – nie oznacza to, że tak wygląda cały świat.

    • Papierosy są jedyną używką, która nie daje Ci absolutnie nic, poza uzależnieniem. Podobno pierwszy papieros nigdy nie smakuje (sam nie wiem, w życiu nie paliłem). Powodem jest chyba to, że spalenie peta to po prostu zaspokojenie potrzeby fizycznej i psychicznej, wynikających z uzależnienia.

          • Chociażby poprawia zdolność uczenia się i zapamiętywania. Ale rozumiem, że dla Ciebie to żadne pozytywy.

          • Nie poprawia zdolności uczenia i zapamiętywania, tylko na chwilę gasi głód nikotynowy, przez co dana osoba może być bardziej skupiona/mniej zdenerwowana. Na pewno niema tu żadnej wartości dodanej względem osoby która nie jest uzależniona.

          • Według badań King’s College w Londynie (2013) palenie działa negatywnie na pamięć i inteligencję. Wyniki, które podałeś pochodzą z badań przeprowadzonych na tej samej uczelni 5 lat wcześniej.

      • Ja smakowałem na kilku imprezach, nie spełniło się to, że „pierwszy papieros nigdy nie smakuje”, bo takowy był najlepszy – następne były coraz gorsze, dlatego nigdy nie będę palił.

  3. Trzeba wreszcie nauczyć niektórych palaczy szacunku do innych ludzi.

    Dlaczego muszę ich wyprzedzać albo przejść na drugą stronę ulicy żeby nie wdychać smrodu kiedy śmierdziel pali sobie w drodze do pracy?
    Dlaczego stojąc na przejściu dla pieszych muszę zakrywać usta rękawem bo śmierdziel stanął obok?
    Dlaczego wychodząc z dowolnego budynku wchodzę w opary smrodu?

    Śmierdziele nie rozumieją, że zdrowie i komfort innych ludzi jest ważniejsze niż ich potrzeba zapalenia, ponieważ nie potrafią wstrzymać się z nałogiem przez godzinę. Jak śmierdzieli tego nauczyć, ma ktoś pomysł?

    • Nałóg, uzależnienie fizyczne, konieczność zapalenia wbrew sobie – jesteś w stanie objąć to swoim tolerancyjnym, pachnącym umysłem? Nie sądzę. Pozdrawiam i życzę trochę więcej zrozumienia dla nas – śmiercionośnych śmierdzieli. ;)

      • Twoje problemy to żadne usprawiedliwienie dla trucia innych ludzi. Jeżeli tak uważasz to już poważnie moralnie upadłeś.

        • A co z Twoimi problemami? Twój zapach to już usprawiedliwisz? Jak zaczniesz się myć i zakładać czyste ubrania, to ja nie będą przy Tobie palił. W przeciwnym wypadku wolę mniejsze zło, czyli zapach papierosowego dymu.

          • Masz jakiś niezwykły dar – potrafisz wąchać poprzez Internet. Mam Talent wygrasz z pewnością, powinieneś się zgłosić!

            Dym papierosów zabija ludzi, wie to chyba każdy poza Tobą. Także nie jest to mniejsze zło. No ale Ty wolisz zabijać ludzi, nawet jeżeli brzydko Ci pachną.

          • Nie potrafię wąchać przez internet, ale czuję czasami Twój smród gdy zapomnę zawczasu zapalić papierosa.

            Brak higieny jest o wiele bardziej zabójczy niż papierosy. Ale pewnie dla Ciebie fakty nie mają żadnego znaczenia.

          • Hmm to mogą być jednak zaburzenia, może schizofrenia? Nie znasz mnie, nigdy mnie nie widziałeś na oczy ale jednak czujesz mój zapach – bardzo interesujący przypadek :)

            „Brak higieny jest o wiele bardziej zabójczy niż papierosy. Ale pewnie dla Ciebie fakty nie mają żadnego znaczenia.”

            Cyjanek jest o wiele bardziej zabójczy niż szkło w pożywieniu. Zatem zgodnie z Twoją logiką można dodawać szkło do kanapek bo są bardziej szkodliwe rzeczy.

          • Znam Cię, często Cię widzę, więc czuję Twój smród.

            Nie wiem skąd masz tę pokrętną logikę, ale z pewnością nie ode mnie. Ja nie jestem totalnym indolentem.

          • Jeżeli w temacie palenia w miejscach publicznych, pod artykułem o papierosach, Ty wyskakujesz ze swoim PŁACZEM o higienę człowieka którego stanu higieny nie znasz (a przynajmniej nie cuchnie fajkami jak Ty więc jakim prawem się wypowiadasz) – to tak, jesteś totalnym debilem hehehehehe

          • Gecko, następnym razem wysil się troszkę bardziej. Co chciałeś tym osiągnąć, chciałeś sprawić przykrość człowiekowi którego na oczy nie widziałeś i nie wiedziałeś jak?

            Niestety ale nawet najbardziej niehigieniczna osoba ma prawo do powietrza bez dymu papierosowego a Ty nie masz prawa sam sobie dokonywać wyboru mniejszego zła dla siebie w tym wypadku.

        • Kłaniam się ponownie. Wiesz co? Stać mnie na rozwlekłe rozbicie tematu okraszone logicznymi wnioskami oraz o odpowiednią argumentację moich tez, ale Ty zwyczajnie na to nie zasługujesz. Umiarkowanie pozdrawiam życząc nieodległej agonii w mękach. ;-)

          Edit: Zapomniałem o przymrużeniu oka na koniec wypowiedzi. Żeby była jasność – nikomu niczego złego nie życzę. :-)

          • Ojej mam się popłakać, że nie otrzymałem łaski otrzymania argumentów od Ciebie? Naprawdę uważasz, że tak bardzo ich oczekuję od Ciebie? Niestety, nie robi mi różnicy czy się będziesz wypowiadał czy nie.

            Jeżeli palisz przy innych ludziach, którzy nie chcą wdychać dymu to życzysz im jak najgorzej, bez względu na to, jak sobie to tłumaczysz.

      • Co mnie obchodzi Twoje uzależnienie? Mam prawo dbać o swoje zdrowie i nie chcieć żebyś wchodził w strefę mojego oddychania ze swoim petem. Jesteś w stanie objąć to swoim uzależnionym umysłem? Nie sądzę.

        I dlaczego ktokolwiek ma być tolerancyjny dla ludzi którzy w poważaniu mają zdrowie innych?

        • Jak Ci nie odpowiada świat w takiej postaci jaki jest (nic w nim nie zmienisz, albo to akceptujesz albo nie) to nie wychodź z domu, zamknij się na 4 spusty i problem zdrowotny rozwiązany.

    • Trzeba wreszcie nauczyć niektórych ludzi szacunku do innych.

      Dlaczego muszę ich wyprzedzać albo przejść na drugą stronę ulicy by nie wdychać smrodu pierda czy potu, albo spalin z samochodów?

      • Dlatego, że pot, pierd i spaliny są koniecznymi czynnikami, do tego pierwsze dwa zupełnie nieszkodliwe dla zdrowia. A papierosa możesz sobie zapalić w ustronnym miejscu.

        • Pot jest konieczny, ale nie jego smród. Choć przy Twoim poziomie higieny rzeczywiście jest konieczny. Po raz kolejny oceniasz świat z perspektywy czubka własnego nosa.

          • Rozmawiamy o papierosach a nie pocie. Jak masz ochotę o tym porozmawiać, to w innym miejscu także nie zmieniaj tematu.

        • nie chodzi o to czy ja musze zapalić, czy nie muszę. chodzi o to w jaki sposób to napisałeś, to jest agresywne pisanie o ludziach palących. może swoja naukę „szacunku” zacznij od siebie a potem załóż jakiś związek, urządzaj pikiety, zostań politykiem, próbuj coś zmienić a nie bijesz piane w komentarzach.

          • Tu chodzi o zwyczajną kulturę i myślenie o innych. Nie ma sensu być uprzejmym dla kogoś, kto ma ludzi w dupie i to, że truje innych i im przeszkadza.

    • Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla ludzi którzy kiedy chcą truć siebie, trują przy tym innych. NA POHYBEL!

    • Musisz wdychać dym, bo ulice to miejsce publiczne. Jak sobie kupisz miasto na własność, to możesz zakazywać, czego chcesz:) Zauważ, że na przystankach, czy w pomieszczeniach palić nie wolno, właśnie ze względu na twój komfort i zdrowie.

      A tak w ogóle to ja nie chce wdychać spalin, dlatego trzeba zakazać samochodom wjazdu do miasta… aha i wybić wszystkich bezdomnych, bo śmierdzą i się nie myją. Aha i jeszcze pozamykać w domu brzydkie kobiety, bo nie mam ochoty na nie patrzeć…

    • Jedziecie po gościu, ale podstawowe założenie jest słuszne. Ktoś kto pali papierosy w miejscu publicznym w taki sposób, że dymem częstuje wszystkich dookoła, nie jest dobrze wychowanym człowiekiem :)

  4. Jako palacz stwierdzam, że na te obrazki i napisy nawet nie zwracam uwagi, inni pewnie mają podobnie. Leci z automatu.

  5. To ja bym jeszcze proponował aby na opakowania wódki zamieszczać zdjęcia butach żon, na opakowaniach prezerwatyw zdjęcia nienarodzonych dzieci, a na urnach wyborczych zdjęcia poprzedniej ekipy rządzącej:/ patologia przyszłością narodu:/

  6. Do 20 maja nikt się tym nie zainteresuje bo ustawa jeszcze nie obowiązuje, to producenci się pospieszyli i przy okazji zmiany akcyzy zmienili paczki. Dwie pieczenie na jednym ogniu.

  7. W Biedronkach w Łodzi, które kojarzę zawsze były takie cenniki. Nigdy nie mieli wystawionych papierosów na wierzchu (mają je koło siebie kasjerki, tak że klient ich praktycznie nie widzi).

  8. Odnośnie palenia w miejscach publicznych i w miejscach gdzie może to innym przeszkadzać np. przejście dla pieszych byłem zawsze na nie i takie zachowania trzeba potępiać ewentualnie zwrócić grzecznie uwagę. To samo tyczy się klatek schodowych.

  9. Proszę się nad tym zastanowić i przestać uprawiać rasizm nikotynowy.
    Spaliny z samochodu: wciągnąłbyś w płuca?? a nie krytykujesz. Wylatuje ich w zależności od pojemności silnika 4800 litrów na minutę (1,6 litra razy 3000 obrotów/minutę na zimno po wybuchu w komorze spalania jest tego znacznie więcej ) , żeby przez godzinę utrzymać wydajność jednego samochodu (słownie :jednego samochodu ) 288000 litrów, potrzeba 8000 palaczy. Spójrz na ulicę i korek autek stojących wzdłuż chodnika którym idziesz i zrozum wreszcie że to co im z rur wydechowych leci to jest to co ci płuca niszczy a nie pozuj jak małpa z innymi w zawodach kopnąć palacza bo wielu pali aby nie mieć napadów schizofrenii ( nikotyna to blokuje – patrz badania naukowe), astmy (brak dostatecznej ilości CO2 w płucach), wysuszenie ścianek płuc (powstaje woda przy spalaniu ) , i 2000 innych substancji z których część najwyraźniej w rozsądnych dawkach organizmowi jest potrzebna a nauce obca. Nie ma palacza który by się zaciągnął tym co leci z kominów kotłowni węglowych i go nie zwymiotowało (spróbuj, bo ja próbowałem) a dymią 24 godziny na dobę zimą (liści na drzewach brak, fotosynteza stoi a oddychać trzeba). Fakt, jak ktoś nie pali to dym śmierdzi a jak ktoś pali to tego smrodu nie czuje stąd sytuacje kolizyjne.

  10. od dawna tak to wyglądało w tej sieci sklepów (odkąd pamiętam) więc nie jest to spowodowane nowymi opakowaniami

  11. Ludzie! problem opakowan to nie jest problem palenia i nalogu! ani tez tego o czym piszecie – niby szacunek do innych. Jak palacz chce zajarac to zrobi to gdzie zechce bo policja ma to w d***e. Problem opakowan dotyczy 3 kategorii: sprzedawca, klient, kasa… ktos wymyslil opakowania na fajki, prosty biznes, koszt druku w umuwionym miejscu grosze… sprzedaz nawet 3,50 zl proste? a problem sprzedawca klient – ani jeden ani drugi nie rozpoznaje produktu!!! na poczatek sprzedawca, masakra tutaj wszystko wyglada identycznie, bezsensu… KLIENT ale to jest takie samo i tez nie wiem… czas sie wydluza, kolejka rosnie. Nic dodac nic ujac. Zapomnijcie o ochronie zdrowia i innych pierdolach, to wszystko to tylko kasa, czytaj opakowania… a pozniej beda opakowania na inne opakowania itd itp.

  12. dodam więcej, poczekajcie na opakowania alkoholi, piwa itd.. będzie się działo… ale czy w czymś to pomoże? chyba nie… bo pomoc tutaj nie jest potrzebna. Niech te fajansy zajmą się swoja praca a nie pierdołami… czytaj rząd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *