Praca w soboty nie jest zakazana. Jedynym ograniczeniem jest 40-godzinny tydzień pracy
Kiedy przez Polskę przetacza się debata o skróceniu w jakiś sposób tygodnia roboczego, praca w soboty wydaje się abstrakcją. Pomimo tego żaden przepis nie stoi na przeszkodzie, by firma funkcjonowała normalnie także szóstego dnia tygodnia. Jest jednak pewne "ale" w postaci 40-godzinnego tygodnia pracy. Jeśli nasi pracownicy pracują po osiem godzin dziennie, to limit nam się wyczerpuje w piątek.

Ustawodawca dość drobiazgowo określił, jak w Polsce powinien wyglądać typowy tydzień pracy
Przedsiębiorca może prowadzić swoją firmę w dowolnie wybranym czasie w ciągu dnia czy tygodnia. Może nawet prowadzić handel w niedzielę dzięki specjalnie stworzonemu na taki wypadek wyjątkowi. Nie ma się co dziwić, skoro wolność wykonywania działalności gospodarczej stanowi prawo konstytucyjnie chronione. Sytuacja komplikuje się jednak w sytuacji, gdy zatrudniamy pracowników. Oni mają w końcu określone prawa gwarantowane przez kodeks pracy. Ich uporczywe albo złośliwe ignorowanie stanowi z kolei przestępstwo.
Kluczowym przepisem regulującym, kiedy w normalnych warunkach można świadczyć pracę, jest art. 1519.
Wystarczy jeden rzut oka, by dostrzec, że czegoś nam tutaj brakuje. Wydawać by się mogło, że praca w soboty praktycznie nie została przez ustawodawcę w żaden sposób uregulowana. Wyjątek stanowią specyficzne przypadki tzw. pracy weekendowej, w których pracownik i tak przychodzi do pracy jedynie w piątki, soboty i niedziele. Tym samym szósty dzień tygodnia teoretycznie nie jest dniem wolnym od pracy. Prawdziwość tego jakże "odkrywczego" stwierdzenia dostrzeże każdy, kto wybierze się na zakupy w sobotę. Sklepy są przecież otwarte.
Pomimo tego duża część przedsiębiorców nie decyduje się wykorzystywać w swojej działalności tego dnia. Co stoi na przeszkodzie? Także w tym wypadku odpowiedź znajdziemy w kodeksie pracy. Ustawa nie ogranicza może pracy w konkretne dni niebędące niedzielą, ale wyznacza jasne tygodniowe oraz dobowe limity dla pracowników.
Praca w soboty teoretycznie nie stoi w sprzeczności z przepisami kodeksu pracy, ale o kilku kwestiach trzeba pamiętać
W Polsce obowiązuje co do zasady 40-godzinny tydzień pracy. Kluczowym przepisem jest w tym przypadku art. 129 przywoływanej ustawy. Bez trudu dostrzeżemy kolejne bardzo ważne "ale".
Pracownik nie dość, że nie powinien pracować dłużej niż 40 godzin w tygodniu i 8 godzin każdego dnia, to jeszcze ma prawo do dwóch dni wolnych w tygodniu. Praca w soboty jest więc dopuszczalna jedynie wtedy, kiedy dana osoba nie przychodzi do pracy także w inny dzień niż niedziela. Nie możemy więc zdecydować, że od poniedziałku do piątku praca w firmie trwa przez 7 godzin, a w sobotę przez 5 godzin.
Z punktu widzenia pracodawcy jest to istotne o tyle, że zgodnie z prawem nie może swobodnie ściągnąć pracownika w sobotę. Ktoś mógłby pomyśleć, że wystarczy zastosować przepisy o nadgodzinach. Wówczas musielibyśmy po prostu wypłacić pracownikowi stosowny dodatek. Zgodnie z art. 151¹ §1 pkt 2) przysługiwałoby mu 50 proc. wynagrodzenia. Tak jednak nie jest. Ustawodawca postanowił niejako pójść na rękę przedsiębiorcom i wprowadzić osobną regulację dotyczącą pracy w dniu wolnym od pracy niebędącym świętem. Mowa o art. 151³.
Co w sytuacji, gdy pracownik wolałby jednak wynagrodzenie? Nic. Kodeks pracy nie pozostawia ani jemu, ani nam wyboru w tej kwestii. Warto także pamiętać, że dzień wolny od pracy wynikający z zakładowego albo indywidualnego harmonogramu wcale nie musi przypadać w sobotę. Może się tak zdarzyć, że właśnie tego dnia pracownik zdecyduje się odebrać jednodniowy urlop w zamian za przepracowanie wolnej środy, wtorku, czy dowolnego innego dnia.
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski


























