- Home -
- ecommerce -
- Prezenty świąteczne kupowane na ostatnią chwilę mogą nie dotrzeć na czas
Prezenty świąteczne kupowane na ostatnią chwilę mogą nie dotrzeć na czas
Black Friday i Cyber Monday już za nami. Okres przedświątecznych promocji w ecommerce trwa nadal, a wraz z nim większe obciążenie całej logistycznej machiny obsługującej sklepy internetowe. Nie ma się co łudzić: prezenty świąteczne lepiej kupić szybko, jeśli chcemy mieć pewność, że dotrą do nas na czas.

Zwiększony ruch w okresie okołoświątecznym sprawia, że niektóre zamówienia mogą nie dotrzeć do odbiorcy na czas
Święta Bożego Narodzenia już niedługo. Oznacza to między innymi, że Polacy będą kupować swoim bliskim prezenty świąteczne. Gdzie je kupić, jeśli nie w sklepach internetowych? Z roku na rok systematycznie rośnie odsetek mieszkańców naszego kraju, którzy kupują prezenty online. Z tegorocznego badania przeprowadzonego przez Empik i opublikowanego na portalu tabletowo.pl wynika, że już jedna trzecia z nas podarunki dla bliskich kupuje wyłącznie online. Następne 40 proc. respondentów korzysta z obydwu kanałów sprzedażowych. Wyłącznie sklepy stacjonarne wybrało 22 proc. badanych.
Nic więc dziwnego, że okres okołoświąteczny stanowi szczególny moment dla sektora ecommerce. Umownym oczątkiem sezonu świątecznych przecen był Black Friday. Sklepy internetowe będą nas do ostatniej chwili namawiać, żebyśmy skorzystali z ich oferty. Świąteczne motywy stanowią już nieodłączny element kampanii reklamowych. Robią to tym intensywniej, że tegoroczny "Czarny Piątek" miał przynieść branży nieco mniejszy wzrost sprzedaży niż w zeszłym roku. To kwestia inflacji, topniejącej siły nabywczej Polaków i związanej z tymi czynnikami zwiększonej oszczędności konsumentów.
Nie zmienia to faktu, że niektórzy z nas zaopatrzyło się w prezenty świąteczne już teraz. To przykład zapobiegliwości, który jest wart naśladowania. Powód jest bardzo prosty: cała logistyczna machina obsługująca ecommerce jest teraz na najwyższych obrotach. Obciążenie operatorów logistycznych jest większe niż w innych okresach roku. Tym samym już teraz, w drugim tygodniu grudnia, czas oczekiwania na dostawę może ulec znaczącemu wydłużeniu.
Lepiej nie zwlekać z zamówieniami na ostatnią chwilę. Być może niektórzy z nas pamiętają zamieszanie z Pocztą Kwiatową w okolicach Dnia Matki. Sprawą zajął się nawet UOKiK. Wszystko przez to, że zamówione kwiaty nie zawsze docierały do adresatek do 26 maja. Teraz mamy do czynienia z bardzo podobną sytuacją, tylko na nieporównywalnie większą skalę.
Spokojnie! Spóźnione prezenty świąteczne do nas prędzej czy później dotrą
Powodów opóźnień w dostawach może być kilka. Zwiększona liczba zamówień, połączona z naturalnymi ograniczeniami w możliwościach firm kurierskich oraz samych sklepów online, to tylko jedna z nich. Zamówiony towar znajdujący się w magazynie sklepu internetowego może zostać wyprzedany. Sprzedający musi w takiej sytuacji pozyskać dodatkowe sztuki od swojego dostawcy. To siłą rzeczy trwa i wiąże się z całym mnóstwem czynności związanych z przygotowaniem towaru do dalszej wysyłki. Jeżeli zamawiamy coś z zagranicy, to musimy się także liczyć z różnymi wąskimi gardłami w globalnych łańcuchach dostaw.
Kupując prezenty świąteczne, powinniśmy bardzo zwracać uwagę na sugerowany czas dostawy podawany przez sklep internetowy. Nawet poza okresem świątecznym można się zdziwić, że zakupy docierają do nas nie w ciągu kilku dni a kilku tygodni. Teraz istnieje spore ryzyko, że rzeczywisty termin otrzymania zamówienia wykroczy poza zadeklarowany zakres. Jeżeli więc sklep internetowy sugeruje, że przesyłka dotrze do nas tuż przed Wigilią, to należałoby zachować szczególną ostrożność.
Dobrą praktyką rynkową jest niezwłoczne wysyłanie klientom wiadomości, gdy tylko sklep zorientuje się, że zamówienie nie dotrze do niego w terminie. Co robić, gdy otrzymamy taką informację? Najlepszym rozwiązaniem wydaje się podejście do tematu ze zrozumieniem. To nie tak, że spóźniona przesyłka do nas w ogóle nie dotrze.
Jeżeli jednak bardzo nam zależy właśnie na terminie dostawy, to zawsze możemy spróbować anulować zamówienie. Najczęściej wystarczy po prostu przekazać sprzedającemu informację o takiej decyzji. Bardzo rzadko się zdarza, żeby w tej sytuacji ktokolwiek robił problemy kupującemu. Powód jest bardzo prosty: konsument kupujący prezenty świąteczne online zawsze może skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość.
Bieg terminu do skorzystania z tego prawa biegnie od momentu objęcia kupionej rzeczy w posiadanie przez konsumenta. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać z niego jeszcze zanim zamówienie faktycznie do nas dotrze.
zobacz więcej:

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański
























