1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Same nazwały się gminami „wolnymi od LGBT”. Dziś oburzają się, bo aktywista oznaczył je takimi tablicami. Czy będzie miał kłopoty?

Same nazwały się gminami „wolnymi od LGBT”. Dziś oburzają się, bo aktywista oznaczył je takimi tablicami. Czy będzie miał kłopoty?

Nic tak dobrze nie pokazało hipokryzji polskiej prawicy, jak akcja aktywisty Barta Staszewskiego. Odwiedził on „samorządy wolne od LGBT”, czyli takie które przyjęły ostatnio uchwały „uwalniające” daną gminę od tej „ideologii”. Staszewski postanowił więc pokazać na zdjęciach mieszkające w nich osoby homoseksualne. Sfotografował je na tle zamontowanych przez siebie tablic „Strefa wolna od LGBT” na wjazdach do miejscowości. I nagle okazało się, że prawicę… oburza takie nazywanie rzeczy po imieniu.

Najnowsze
Warte Uwagi