Państwowa Komisja Wyborcza chce zmienić kodeks wyborczy tak, by uczynić prawo bardziej odpornym na głupie błędy wyborców

Państwo Prawo dołącz do dyskusji (27) 12.02.2020
Państwowa Komisja Wyborcza chce zmienić kodeks wyborczy tak, by uczynić prawo bardziej odpornym na głupie błędy wyborców

Rafał Chabasiński

Wydawać by się mogło, że proces głosowania w wyborach powszechnych jest stosunkowo prosty. Jeden głos, jedna karta do głosowania, jeden krzyżyk w kratce. Problem w tym, że praktyka pokazuje, że wyborcy co rusz popełniają głupie błędy. Odbierając przy tym sobie samemu skuteczne czynne prawo wyborcze. Dlatego własnie Państwowa Komisja Wyborcza chce zmienić kodeks wyborczy.

Choć w teorii proces głosowania jest prosty, to w praktyce co rusz wyborcy popełniają jakieś głupie błędy

Przeprowadzanie wyborów w Polsce w ciągu ostatniej dekady nie obeszły się bez problemów natury technicznej. W wyborach samorządowych w 2014 r. zamiast jednego niezbyt poręcznego arkusza papieru zastosowano tzw. „książeczkę”. Niestety, niektórzy wyborcy uznali, że przysługuje im jeden głos na każdą ze stron. Najwyraźniej traktując każdą z nich jako odrębne karty do głosowania.

Zeszłoroczne wybory parlamentarne również miały swój przykry epizod. Tym razem logotyp komitetu Koalicji Obywatelskiej zawierał kratkę – tych samych rozmiarów co ta, w której oddaje się głos. Dla większości wyborców oddanie ważnego głosu nie stanowiło problemu. Niektórzy jednak uznali, że krzyżyk należy postawić w kratce z logotypem, po prawej stronie.

Problem wydaje się błahy. W teorii żeby oddać głos nieważny należy się nieźle postarać. Zarówno kodeks wyborczy jak i przygotowywane za każdym razem instrukcje dla poszczególnych komisji są tak ukształtowane, by unikać konieczności zignorowania wyrazu woli uprawnionego do głosowania. Wskazane wyżej przypadki z życia wzięte pokazują, że czasem jest to niestety niemożliwe.

PKW chciałoby usunąć z kart do głosowania logotypy komitetów wyborczych

Co robić w takim przypadku? Partia rządząca problem z „książeczką” znacząco zniwelowała nowelizując kodeks wyborczy przed ostatnimi wyborami samorządowymi. Teraz taka forma karty do głosowania musi zawierać stronę tytułową razem ze spisem treści. Teraz być może przyszedł czas na felerny logotyp. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Państwowa Komisja Wyborcza chciałaby kolejnych zmian.

Pierwszą z nich jest właśnie zniesienie możliwości umieszczania na kartach do głosowania logotypów poszczególnych komitetów wyborczych. Uzasadnieniem takiej zmiany jest ich nieczytelność – są czarno-białe, względnie niewielkie. Co więcej, nieobowiązkowych charakter takiego uprawnienia sprawia, że niektóre komitety wyróżniają się w ten sposób od reszty.

PKW zwraca również uwagę na niedostateczne regulacje ustawowe co do samych wzorów graficznych. To prowadzić ma do nadużyć ze strony samych komitetów. Niekoniecznie zresztą na ich korzyść, czego przykładem jest właśnie logotyp z „kratką”, który z pewnością nie zadziałał na korzyść Koalicji Obywatelskiej.

Nie sposób jednak nie zauważyć, że brak logotypu ułatwia innego rodzaju nadużycia. Mowa o nazwach komitetów łudząco podobnych do wiodących polskich partii politycznych. W wyborach parlamentarnych niektórzy kandydaci – tak prawicowi jak i lewicowi – wykorzystywali w ten sposób niedostatecznie precyzyjne przepisy kodeksu wyborczego. Skoro niektórzy wyborcy miewają problem ze znalezieniem właściwej kratki, to tym bardziej takim może być znalezienie na liście właściwej nazwy partii.

Propozycje Państwowej Komisji Wyborczej dotyczą także kwestii organizacyjnych i czysto technicznych – wcale nie mniej ważnych

PKW chciałoby zmienić kodeks wyborczy także w inny sposób. Komisja przeanalizowała na przykład liczbę mieszkańców poszczególnych okręgów i zasugerowała ustawodawcy korekty w liczbie mandatów do zdobycia. Mieszkańcy Łodzi, Katowic i Chorzowa, Dąbrowy Górniczej, Kielc i Elbląga wybieraliby o jednego posła mniej. Mandaty te trafiłyby do okręgu podwarszawskiego, Gdańska i Sopotu, Gdyni i Słupska oraz Poznania.

Kolejną postulowaną zmianą jest wprowadzenie Centralnego Rejestru Wyborców, mającego usprawnić chociażby głosowanie poza miejscem zamieszkania. W grę wchodziłoby również uniemożliwienie głosowania za granicą w oparciu o paszport i dokument potwierdzający zamieszkanie poza granicami Polski. Wszystko po to by uniknąć podwójnego głosowania.

Komisja chciałaby również zmiany w sposobie ustalania terminów poszczególnych czynności wyborczych. Wszystko po to, by ułatwić ich dokonywanie zarówno komitetom, jak i wyborcom. Nie sprzyjają temu ustawowe terminy upływające w niedzielę o północy.

Także skład niektórych komisji powinien ulec zmianie. PKW uważa, że kodeks wyborczy nie musi gwarantować pełnego składu w komisjach zagranicznych, szpitalnych czy więziennych. Chciałaby za to umożliwienia zgłaszania kandydatów do poszczególnych komisji nie tylko komitetom, ale również samym wyborcom.

Jeśli chcemy, by wybory jak najlepiej odzwierciedlały faktyczną wolę wyborców, kodeks wyborczy musi nadążać za rzeczywistością

Kodeks wyborczy jak mało która ustawa powinien nadążać za rzeczywistością. Umożliwienie skutecznego realizowania obywatelom swoich konstytucyjnych praw – zarówno tych czynnych jak i biernych – jest bardzo ważne dla samej idei demokracji przedstawicielskiej. Dotyczy to także tych wyborców, którzy są w stanie popełnić w trakcie oddawania głosu głupie błędy. Te nie zawsze da się ignorować – dlatego warto w miarę możliwości po prostu uniemożliwić im ich popełnienie.

Także same zmiany niejako czysto organizacyjne i techniczne mogą przynieść usprawnienie przebiegu wyborów oraz dodatnie wpłynąć na transparentność następnych wyborów parlamentarnych. Dlatego dobrze by było, aby ustawodawca skorzystał z propozycji PKW i faktycznie w ten sposób zmienił kodeks wyborczy.