Biznes ecommerce Zakupy

UOKiK stawia zarzuty i nakłada kary za handel opiniami w ecommerce

Rafał Chabasiński
27.02.2023
UOKiK stawia zarzuty i nakłada kary za handel opiniami w ecommerce

Fałszywe opinie w Internecie to poważny problem zarówno dla sprzedawców, jak i dla konsumentów. Wprowadzając w błąd kupujących, równocześnie podkopują zaufanie do ecommerce jako takiego. Firmy marketingowe oferujące tego typu „usługi” zasługują na szczególne potępienie. Dlatego cieszy, że UOKiK nakłada kary za handel opiniami. Oby tak dalej!

Kary za handel fałszywymi opiniami cieszą, bo ten proceder to jedno wielkie świństwo

Opinie konsumenckie o zakupionym produkcie mają ogromne znaczenie w ecommerce. Pozytywne wciąż przyciągają klientów niczym magnes, negatywne zaś skutecznie odstraszają kupujących od danej marki. Kieruje się nimi aż 93 proc. konsumentów kupujących online. To kolejny przykład na to, jak ważne w handlu online jest wzajemne zaufanie wszystkich jego uczestników. Problem w tym, że w ostatnim czasie to zaufanie staje się mocno ograniczone.

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest plaga fałszywych opinii. Nieuczciwi sprzedawcy starają się sprawić wrażenie, że ich towar jest lepszy niż w rzeczywistości. Niektórzy wykorzystują to wrażenie do podłożenia świni konkurencji. W tej sytuacji pojawił się popyt na usługi firm marketingowych, które po prostu sprzedają opinie w Internecie. Kreują je na specjalne zamówienie swojego klienta i wprowadzają w błąd jego klientów. Na szczęście tego typu działalność nie jest bezkarna. UOKiK informuje, że prezes tej instytucji nakłada kary za handel opiniami.

Wspominaliśmy pod koniec zeszłego roku o pierwszych karach za fałszywe opinie w Sieci. Wówczas prezes UOKiK nałożył kary na dwie firmy produkujące fałszywe opinie dla swoich klientów. Opinie.pro i SN Marketing muszą zapłacić odpowiednio 40 tys. zł i 30 tys. zł. Teraz, jak możemy przeczytać na stronie internetowej instytucji, do tego grona dołącza Agencja City Damian Trzciński z Poznania. W jej przypadku kara również wynosi 40 tys. zł. Co dokładnie zawinił przedsiębiorca? UOKiK spieszy z wyjaśnieniem.

Z oferty Agencji City mógł skorzystać każdy i zamówić określoną liczbę pozytywnych recenzji. W cenniku dostępnych było 6 pakietów od small do premium, w tym ostatnim można było za 1200 zł kupić 100 opinii. W ramach działalności agencja tworzyła i zamieszczała w wizytówkach Google Maps fikcyjne komentarze.

Recenzje były formułowane bez uprzedniego przetestowania produktów czy sprawdzenia rzetelności zleceniodawców. Co więcej, zlecający często mieli wpływ na brzmienie publikowanych opinii, a nawet sami je tworzyli, podczas gdy sama treść recenzji sugerowała wręcz przeciwnie: wiarygodność i niezależność.

Okazuje się, że fałszywe opinie mogą służyć także pozycjonowaniu firmy w wyszukiwarce Google

To nie koniec. Prezes UOKiK postawił zarzuty kolejnej firmie, której przypadek jest nieco bardziej skomplikowany. Nie chodziło bowiem wprost o okłamywanie konsumentów, a o lepsze pozycjonowanie klientów firmy w wyszukiwarce Google. Wszystko dzięki sztucznemu kreowaniu zainteresowania. Oczywiście element tworzenia fałszywych opinii również tutaj występował. Można jednak zaryzykować stwierdzenie, że miał charakter nieco uboczny.

Przedsiębiorca za pośrednictwem strony Seosklep24.pl oferował usługę „Opinie w Google Maps”, która obejmowała publikowanie pozytywnych lub neutralnych opinii i ocen w ramach wizytówek Google Maps. Treść opinii była generowana automatycznie, tworzona na zlecenie lub dostarczana przez zlecające firmy. Z naszych ustaleń wynika, że te działania miały przede wszystkim na celu lepsze pozycjonowania tych firm w internecie. Informacje o nich mogły pojawiać się wyżej w wynikach wyszukiwania przeglądarki Google i dzięki temu docierać do szerszego grona odbiorców

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorca ryzykuje karę sięgającą nawet 10 proc. rocznego obrotu firmy. Prezes Tomasz Chróstny dokładnie wyjaśnił, dlaczego kary za handel opiniami są takie ważne. Chodzi o wspomniany element zaufania.

Reputacja przedsiębiorców powinna wynikać z rzetelnych informacji i rzeczywistych doświadczeń konsumentów. Fałszywe opinie wprowadzają konsumentów w błąd – zwłaszcza te, które sprawiają wrażenie autentycznych i sporządzonych przez klientów, którzy faktycznie skorzystali z usług danego przedsiębiorcy. Takie manipulacyjne działania sztucznie zawyżają ocenę danej firmy i zakłócają uczciwość gry rynkowej. To niekorzystne zarówno dla konsumentów, jak i zdrowej konkurencji

UOKiK zwraca także uwagę na zmianę przepisów wynikającą z implementacji unijnej dyrektywy Omnibus. Pozwalają one nie tylko na kary za handel opiniami, ale także na pociągnięcie do odpowiedzialności dużych platform ecommerce, które nie zachowują należytej staranności w chronieniu swoich użytkowników przed tego typu manipulacjami.