- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Koniec z naciąganiem Polaków na zakup "cudownych" garnków i kołder. Pokazy na cenzurowanym
Koniec z naciąganiem Polaków na zakup "cudownych" garnków i kołder. Pokazy na cenzurowanym
Czyżby nadszedł kres naciąganiu Polaków na zakup "cudownych" garnków i kołder podczas specjalnie urządzanych pokazów? Wiele wskazuje na to, że ustawodawca rozprawił się z nimi przy okazji implementacji dyrektywy Omnibus. Sprzedaż podczas pokazu będzie teraz traktowana niczym prowadzenie sklepu internetowego. Są pewne różnice, wszystkie na niekorzyść pokazów.

Ustawodawca przy okazji wprowadzania dyrektywy Omnibus postanowił rozprawić się ze sprzedażą cudownych garnków
Jedną z bardziej bulwersujących praktyk rynkowych w Polsce było naciąganie osób starszych na sprzedaż podczas pokazu. Niektórzy przedsiębiorcy swój model biznesowy oparli o zapraszanie telefonicznie osób po pięćdziesiątce na specjalny event. Niekiedy seniorom oferowane są jakieś pseudobadania, innym razem bawi ich występ znanego aktora lub kabareciarza. Najważniejszym punktem wydarzenia jest jednak sprzedaż jakiegoś produktu, najczęściej w bardzo zawyżonej cenie. Zaproszeni mogą jednak kupić cudowne garnki albo magiczną pościel na raty. Po wszystkim zostają z produktem, który często okazuje się tanim szmelcem.
Rozwiązanie tego problemu może przynieść ustawa implementująca unijną dyrektywę Omnibus. Ustawodawca przy okazji postanowił zrobić porządek z wątpliwym moralnie biznesem i przygotował kilka rozwiązań, które podetną mu skrzydła. Przede wszystkim: sprzedaż podczas pokazu będzie traktowana prawie tak samo, jakby konsument kupił towar w sklepie internetowym. Są oczywiście różnice. Wszystkie są niekorzystne dla sprzedawców cudownych garnków.
Warto przy tym wspomnieć, że ustawodawca stworzył precyzyjną definicję "sprzedaży podczas pokazu", która znacząco utrudni przedsiębiorcom znalezienie w niej jakiejś luki. Do tej pory ustawa o prawach konsumenta w podobny sposób traktowała sprzedaż podczas wycieczek. To nie ulega zmianie, a nowe przepisy obejmą także tę formę. Przy okazji obrywa się również typowym akwizytorom.
Kupujący w trakcie pokazu będzie mógł oddać towar tak, jakby kupił go w sklepie internetowym
Najważniejszą konsekwencję uznania sprzedaży podczas pokazu za umowę zawartą poza lokalem jest prawo konsumenta do odstąpienia od niej bez podania przyczyny. Najważniejszy przepis dotyczący branży ecommerce przewiduje krótszy termin wynoszący 14 dni. Obejmuje on teraz także sprzedaż podczas pokazu.
W przypadku nieumówionej wizyty przedsiębiorcy w miejscu zamieszkania konsumenta albo wycieczki termin wydłuża się do 30 dni. Jeżeli sprzedawca "zapomniał" poinformować konsumenta o tym prawie, to ten może zwrócić towar przez 12 miesięcy. To jednak nie koniec dobrych wieści dla konsumentów.
Dzięki nowym przepisom od 1 stycznia niemożliwe jest zawarcie w trakcie pokazu lub wycieczki umowy dotyczącej usług finansowych. Dotyczy to także tych związanych bezpośrednio z ofertą w celu realizacji umowy sprzedaży. Wyklucza to przede wszystkim sprzedaż na raty. Jeżeli jednak dojdzie wówczas do zawarcia takiej umowy, to staje się ona nieważna z mocy prawa.
Sprzedaż podczas pokazu oparta o wciskanie tandety seniorom właśnie straciła swoją biznesową rację bytu
Na uwagę zasługuje także nowy art. 17a ustawy o prawach konsumenta, który dodatkowo utrudnia prowadzenie sprzedaży w tej formie.
Art. 27 to przepis, który określa, ile czasu ma konsument na odstąpienie od umowy zawartej na odległość. To oznacza, że sprzedawca będzie musiał poczekać z odebraniem zapłaty za towar, aż jego klient straci prawo do jego bezproblemowego zwrotu. Mało? Ustawa dodaje także nowy przepis do kodeksu wykroczeń.
Wejście w życie dyrektywy Omnibus sprawia, że sprzedaż podczas pokazu straci rację bytu. 14 dni to zwykle dostatecznie dużo, by rodzina zdążyła wyperswadować oszukanemu klientowi dokonanie takiego zakupu. W jeszcze gorszej sytuacji są sprzedawcy oferujący swoje towary podczas wycieczek i zwykli domokrążcy. Dodatkowo złamanie nowych przepisów naraża przedsiębiorcę i samego akwizytora na realną karę. To kolejny powód by cieszyć się z wejścia w życie ustawy implementującej dyrektywę.
zobacz więcej:
04.05.2026 15:47, Mateusz Krakowski
04.05.2026 14:56, Aleksandra Smusz
04.05.2026 14:02, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 13:19, Marcin Szermański
04.05.2026 12:33, Marcin Szermański

Producent przyznaje, że popsuł zdalnie sprzęt, a Media Expert i tak odrzuca reklamację. Klient walczy o 388 zł
04.05.2026 12:28, Mariusz Lewandowski

Stella McCartney w H&M już 7 maja. Spekulanci handlujący na Allegro zacierają ręce, ale mogą się przeliczyć
04.05.2026 11:45, Aleksandra Smusz
04.05.2026 10:54, Edyta Wara-Wąsowska

Pracują tylko 16 godzin tygodniowo w biurze. Ten zawód ma przywilej, o jakim większość Polaków nie ma pojęcia
04.05.2026 10:04, Aleksandra Smusz
04.05.2026 9:08, Marcin Szermański
04.05.2026 8:33, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 7:35, Aleksandra Smusz
04.05.2026 7:06, Aleksandra Smusz

Przypadkowe oddanie butelki nieobjętej systemem kaucyjnym to nie przestępstwo. Gorzej jak zrobisz to specjalnie
03.05.2026 12:44, Rafał Chabasiński
03.05.2026 12:39, Marcin Szermański
03.05.2026 12:18, Piotr Janus
03.05.2026 12:07, Aleksandra Smusz
03.05.2026 12:00, Jakub Kralka
03.05.2026 7:31, Rafał Chabasiński
02.05.2026 19:22, Rafał Chabasiński

Państwo zachęcało Polaków do elektryków, a potem zatrzasnęło drzwi. Budżet wyczerpany trzy miesiące przed czasem
02.05.2026 18:15, Joanna Świba
02.05.2026 17:10, Joanna Świba
02.05.2026 16:07, Marcin Szermański

Taksa notarialna to nie cennik z kamienia. Można zejść nawet do symbolicznej kwoty, ale notariusz sam tego nie zaproponuje
02.05.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
02.05.2026 13:55, Piotr Janus
02.05.2026 12:48, Marcin Szermański

Jest jeden powód, dla którego Izrael może odmówić wydania prezesa Zondacrypto. Rząd robi co może, by mu pomóc
02.05.2026 11:44, Rafał Chabasiński
02.05.2026 11:01, Rafał Chabasiński





















